Wiedza
Opublikowany przez

AKCESORIA – CZEMU WIĘCEJ NIE ZNACZY LEPIEJ

Trójbój siłowy to sport, w którym jesteśmy oceniani na podstawie kilogramów na sztandze w trzech bojach- przysiad, wyciskanie leżąc i martwy ciąg. Aby wynik tychże bojów rósł, w treningu używamy przeróżnych ćwiczeń akcesoryjnych, które łatają nasze dziury- wypełniają dysbalanse mięśniowe i strukturalne, uczą stabilizacji, poprawiają technikę. Działamy w nich rehabilitacyjnie i prehabilitacyjnie. Jakby nie patrzeć są motorem napędowym progresu w totalu i pozwalają lepiej unikać kontuzji.

Patrząc na powyższy akapit, można by stwierdzić, że jak zrobimy więcej akcesoriów, na większym ciężarze i na więcej powtórzeń to byłoby tylko lepiej- ale gdyby taka była rzeczywistość, to każdy zakapior byłby wtedy zajebiście silny i zdrowy. Oczywiście chcemy dźwigać w nich jak najwięcej i dokładać z treningu na trening, ale musimy znaleźć balans między ciężką pracą, a bezsensownym zajazdem, który z progresem wyniku nie ma wiele wspólnego.

Ćwiczeń pomocniczych jest wiele, do wyboru, do koloru. Masz problem w boju, szukasz rozwiązania przy pomocy akcesoriów, jak pomaga to się ich trzymasz, jak nie to je zmieniasz. Dosyć prosta sprawa. O doborze ćwiczeń pisałem w innym artykule, ale jeśli miałbym go podsumować dwoma słowami, to będzie to nasze ulubione- #tozależy.

W każdym razie, jedynym sposobem żeby te ćwiczenia dawały nam oczekiwany efekt, jest wykonywanie ich poprawnie technicznie. Wiadomo, że można czymś chamsko pomachać i “gdzieś wejdzie”, ale to gdzieś, jest jedną wielką enigmą. Częściej spotykam się z tym, że gdzieś rzeczywiście wchodzi, ale nie tam gdzie trzeba.

Nierzadko jest taka sytuacja- przychodzi do mnie ktoś nowy, dostaje plan, wysyła raport po pierwszym tygodniu i musi pozdejmować ze sztangi na wszystkich ćwiczeniach oprócz tych z masą ciała. Wyciskanie z 3s pauzą robi w 0,5-1,5s, goodmorning wygląda po prostu jak płytki przysiad, wyciskanie nad głowę bardziej przypomina wyciskanie leżąc, ale na stojąco. Tempo jest zupełnie pominięte, wiosłowanie z kapturów, ćwiczenia na wyciągu są robione tak, jakby nie było innej sztabki niż ta ostatnia, ogólnie rzecz ujmując- egolifting. Oczywistym jest, że chcemy na akcesoriach dokładać kilogramów, a jeśli są dobrze dobrane, to wraz z progresem na nich urośnie też wynik w trójboju, ale pod warunkiem, że technika na nich będzie odpowiednia.

Gdybyśmy je robili na łeb na szyje, byle było dużo złomu i grała jeszcze przy tym dobra nuta, to nie mielibyśmy podstaw do jakiejkolwiek analizy. Jeśli technika jest zła, to jest też nieregularna. Jedno powtórzenie zrobisz tym, inne tym, a kolejne jeszcze czymś, o czym nawet pewnie nie słyszeliśmy. Uznajmy, że nie umiesz utrzymać sztywności w dole wyciskania. Wrzucasz sobie wyciskanie z 3s pauzą żeby ułatwić sobie zrozumienie tego ruchu. zamiast 3s robisz 1s, bo pod sztangą czas jakoś tak szybko płynie, a szkoda przecież już zdejmować. Wynik poszedł do góry- jak ocenisz czy korzystne są dla Ciebie pauzy, których nie robiłeś? Może po prostu brakowało Ci objętości na zwykłym wzorcu wyciskania, który w sumie robiłeś, ale nie do końca? A jeśli wynik został w miejscu, albo co gorsza się obniżył, to skąd wiesz czy dłuższych pauz nie wykreślić z repertuaru?

Wrzuciliśmy u mnie w treningu przysiady na SSB w celu poprawy pracy górnego grzbietu we wzorcu zawodniczym. Tak mocno jednak zająłem się dokładaniem w tym ćwiczeniu, że zacząłem spłycać ruch na rzecz paru kilogramów na sztandze, co w efekcie doprowadziło do spłycania wzorca zwykłego przysiadu i zgubienia płynności, którą daje nam porządny, głeboki siad. Czyli ćwiczenie pomocnicze, które miało rozwiązać mój problem, nie tylko nie pomogło, ale zaogniło też inne problemy, dlatego że wykonywałem je niepoprawnie. Mam na szczęście mądrego trenera, który wyłapał ten problem i kazał mi zdjąć parę kg ze sztangi i siadać dupą do ziemi. Po krótkim czasie wzorzec się upłynnił, zbudowałem więcej pewności siebie w głębokim przysiadzie, poprawiła się mobilność i siła grzbietu, a po 1-2 tygodniach na trochę mniejszym ciężarze umożliwiłem sobie progres w poprawnym ruchu, który miał rzeczywiste korzyści dla głównego boju, co pokazał idący w górę wynik. Możemy w następnych blokach treningowych iść w to dalej. Wykryliśmy u mnie słabe czwórki, bierzemy ten przysiad na SSB, bo wiemy że dobrze na mnie działa, podbijamy mi pięty, zdejmujemy neopreny i zmuszamy ciało do pracy w bardzo słabym dla niego ustawieniu. Kilogramy na pewno drastycznie się zmniejszą, ale główny bój na tym skorzysta- o to chodzi w akcesoriach.

Egolifting zabiera nam możliwość poprawnej analizy, bo jest nieprzewidywalny i nie można go dobrze zaplanować.

Oczywiście nie chodzi też o to, żebyśmy teraz wszyscy zdjęli po 100kg ze sztangi i uczyli się nieskazitelnego ruchu, bo to tak samo nie da efektu. Chcemy dźwigać jak najciężej, z jak najlepszą techniką. Jednak, żeby móc coś robić z pełną mocą i dynamicznie, najpierw musimy nauczyć się to zrobić dokładnie i z kontrolą.

Na dłuższą metę robienie akcesoriów z mocnymi niedociągnięciami technicznymi będzie promowało złe wzorce, często pogłębiając problem, które miały załatwić. Nie stworzą warunków do hipertrofii tam gdzie tego chcemy, nie pomogą nam lepiej ogarnąć bojów, a progres siłowy na nich, nie będzie szedł w parze z progresem na pomoście.

Podsumowując, w trójboju jesteś oceniany przez to, ile podnosisz w siadzie, wyciskaniu i ciągu. Nikt nie pyta ile robiłeś na frontach, ile na RDL a ile na górnym skosie. Liczy się tylko wynik bojów. Poprawnie wykonywane, dobrze dobrane i ciężkie akcesoria będą dawały progres. Szarpanie byle jak, byle tylko było więcej kilogramów na sztandze, będzie pracą ciężką, ale mało owocną. Warto więc schować ego do kieszeni, nauczyć się wykonywać je poprawnie i wtedy dokładać ile wlezie, pod warunkiem, że zachowamy fundamenty techniczne wybranych ćwiczeń.

Pozdro,
Trabant.

Dodaj komentarz

Zawodnik Trójboju Siłowego drużyny Podsztanga.pl. W ekipie odpowiadam za kontakt z Klientami i robienie memów. W przerwie między treningami, spaniem i jedzeniem studiuje informatykę.

Mam na imię Daniel i sportem zajmuję się od 13 lat. Moje osiągnięcia sportowe obejmują przysiad 315 kg, wyciskanie na ławce 185 kg oraz martwy ciąg 325 kg. W pracy z podopiecznymi kładę duży nacisk na analizę i indywidualne podejście, tak aby plan treningowy był dostosowany do obecnych możliwości zawodnika. Zapraszam do współpracy zarówno w naszej sekcji amatorskiej we Wrocławiu, jak i poprzez konsultacje online.

Jestem trenerką trójboju kobiet i aktywną zawodniczką od 2019 roku. Moja historia w trójboju siłowym to nie tylko zapis wyników, ale przede wszystkim miłość do sportu, którą pielęgnuję przez całe życie. Jestem dumną posiadaczką tytułów mistrzyni i wicemistrzyni Polski w różnych kategoriach. Aktualnie mam 7 najwyższy total wśród kobiet w Polsce. Jednak moja pasja wykracza poza osobiste sukcesy.

Dedykuję się pomaganiu kobietom w ich drodze w tym sporcie. Moje doświadczenie i wiedza pozwalają mi nie tylko nauczyć techniki i strategii trójboju, ale również nauczają, jak rozwijać się sportowo i osiągać niesamowite wyniki.

Ponad 16 lat temu pierwszy raz pojawiłem się na siłowni, na początku jak większość adeptów w celu poprawy sylwetki. Bardzo szybko jednak subiektywne odczucia wizualne odnośnie wyglądu przestały mnie jarać, a moje zainteresowania przeniosły się na coś bardziej mierzalnego. A nie ma nic łatwiej mierzalnego niż konkretna wartość liczbowa – kilogramów na sztandze. Nie mieliśmy wtedy tak łatwo dostępnej wiedzy o treningu, więc trzeba było wielu prób i błędów, aby osiągać – jak na tamte czasy – satysfakcjonujące wyniki.

Uczestniczyłem w wielu szkoleniach związanych z poprawianiem performance – dotyczących treningu jak i odżywiania, co wraz z ciągle nabywaną praktyką stworzyło pokaźny warsztat strategii treningowych dających coraz lepsze efekty.

Od 2021 roku wykorzystuję zgromadzoną wiedzę i doświadczenie aby pomagać budować silnych i odpornych na kontuzje zawodników trójboju. Wytrenowałem w tym czasie dwie rekordzistki Polski w wyciskaniu leżąc, a moi zawodnicy wielokrotnie stawali na podiach na zawodach rangi krajowej.

Z wykształcenia mgr. inż. Technologii żywności i Żywienia Człowieka, w 2024 roku porzuciłem pracę na etacie aby w pełni poświęcić się rozwojowi jako trener i dostarczać jeszcze lepszą jakość rozwiązań treningowych osobom z którymi współpracuję.

Zajmuję się sportem zawodniczym już od ponad 20 lat. Zanim zagościłem w świecie trójboju na stałe, trenowałem wszelkiego rodzaju sporty począwszy od lekkiej atletyki, sporty drużynowe jak koszykówka, kończąc na MMA czy BJJ. Od zawsze w tle towarzyszyło mi dźwiganie żelastwa, ale dopiero 8 lat oddałem się temu całkowicie, gdzie trójbój stał się moją obsesją.

Startuję w sportach siłowych od 16 lat – zaczynając od wyciskania leżąc, przez kulturystykę do trójboju mając też epizod w strongman. Od długiego czasu pomagałem znajomym w treningach, jak i w sprawach okołotreningowych. Od czasu dołączenia do Podsztangi (2019r.) zacząłem również szkolić się w dziedzinach sportowych, co w połączeniu z dużym doświadczeniem pozwoliło mi przygotowywać zawodników do zawodów sportowych. Na co dzień jestem konstruktorem w automotive, ale rutyna, którą nauczył mnie sport pozwala z powodzeniem zajmować się również prowadzeniem zawodników w sporcie.

Trener i szkoleniowiec drużyny Podsztanga.pl. W wolnym czasie zawodnik Trójboju z totalem 900kg. Lubię podnosić ciężary i uczyć innych, jak to robić. Mój sekret tkwi w ogromnych ilościach ryżu.

“Emerytowana” trójboistka, a obecnie specjalistka z wieloletnim doświadczeniem w branży marketingowej. Moja kariera zawodowa to ciągłe poszukiwanie nowych wyzwań i integracja pracy z pasją, co owocuje współtworzeniem i koordynowaniem projektem Podsztanga.pl. Wolnych chwilach lubię robić rzeczy z moimi pieskami.

Uczę ludzi jak poprzez ruch mogą poczuć się lepiej w swoim ciele. Absolwentka wrocławskiej akademii wychowania fizycznego. Trenerka od 2014 roku.

Współzałożyciel i główny trener drużyny Podsztanga.pl. Trenuje trójbój od 2005 roku. Trener większości punktujących zawodników ekipy. Ulubione danie: pierogi.

Kliknij przycisk poniżej, przejdź do koszyka i dokonaj płatności

0
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują Polityka prywatności oraz Warunki korzystania z usług Google.