Wiedza
Opublikowany przez

Częstotliwość treningowa

Kiedy w 2012 roku za namowa Michała Kempysa rozpoczynałem pierwszy makrocykl 5×5 Bill Starra, nie byłem specjalnie przekonany o słuszności tej decyzji. W głowie kołatały mi się wątpliwości i obawy co do rychłego przetrenowania. Jednak kiedy niemal rok później wstałem swoje pierwsze 250kg obiekcje zastąpiła pewność, ze wysoka częstotliwość treningowa to jeden z podstawowych parametrów do robienia wyniku. Poniżej kilka akapitów wyjaśniających, jakie siły tajemne stoją za tym zjawiskiem. Enjoy!

Przede wszystkim, wysoka częstotliwość danego ruchu to szybsze jego opanowanie. Swego czasu popełniłem tekst “Nawyk ponad wszystko“, gdzie wspominam o tym, jak ważna jest automatyzacja ruchu. Częsta praca nad danym wzorcem ruchowym to szybsze jego opanowanie, a także lepsza percepcja i koordynacja ciała w przestrzeni. Innymi słowy, zawodnik “czuje” ruch i potrafi zoptymalizować wzorzec ruchowy pod własną budowę i aktualną formę sportową. Wysoka częstotliwość zwiększa wydolność neuromuskularną. O wydolności neuromuskularnej również pisaliśmy – w wielkim skrócie odpowiada ona za rekrutację poszczególnych jednostek motorycznych w tym samym czasie, ilość aktywowanych włókien mięśniowych i siły ich skurczu (do poczytania tutaj). Aspekt ten badany był przez pana Hartmana na zawodowych dwuboistach. Badani atleci zostali podzieleni na dwie grupy po 5ciu zawodników. Przez okres 3 tygodni grupa pierwsza trenowała codziennie, grupa druga natomiast dwa razy dziennie. Metoda treningowa i objętość dzienna treningu były identyczne dla obu grup. Jak się okazało, grupa pierwsza poprawiła siłę izometryczną mięśnia czworogłowego o 3% oraz wzrost aktywacji poszczególnych włókien mięśniowych o 10%, podczas gdy grupa trenująca dwukrotnie w ciągu dnia wyniki te zdublowała (średnia siła izometryczna czwórki wzrosła o 5%, a aktywacja mięśniowa o przeszło 20%). Warto w tym miejscu również nadmienić o sławnym norweskim badaniu, badających grupę 16 aktywnych zawodników trójboju siłowego. Zostali oni podzieleni na dwie 8 osobowe grupy. Przez 15 tygodni grupa pierwsza wykonywała trening 3x w tygodniu, natomiast grupa II trenowała z częstotliwością sześciu treningów tygodniowo. Objętość treningowa była identyczna dla obu grup, również plan treningowy nie uległ zmianom. Efekty?

  • średnia poprawa wyniku w przysiadzie o 11% dla grupy drugiej, w grupie pierwszej 5%,
  • średnia poprawa wyniku w wyciskaniu leżąc o 11% dla grupy drugiej, w grupie pierwszej wynik ten oscylował wokół 6%.

Odnosząc się jeszcze do powyższego badania – ze względu na wzrost częstotliwości treningów objętość treningowa pojedynczej jednostki spadła, a to przyczyniło się do mniejszego zmęczenia zawodników grupy drugiej, a tym samym większej motywacji i chęci uczestnictwa w kolejnych sesjach treningowych (pomimo wzrostu ich ilości!). Częste treningi sprzyjają też regeneracji. Lekkie treningi, które nie są męczące dla zawodnika powodują dokrwienie uprzednio ciężko trenowanych partii, a co za tym idzie dostarczone im zostają składniki odżywcze, oraz następuje wyrzut hormonów odpowiedzialnych za pobudzenie w ciele procesów regeneracyjnych. Zjawisko przyspieszonej regeneracji ma miejsce również podczas dźwigania ekstremalnych obciążeń relatywnie często (jak np. w metodzie bułgarskich ciężarowców), o czym wspominał Kris w swym artykule (całość tutaj): “(…)Dźwigając duże ciężary, powyżej 97% maksa regeneracja zajmuje znacznie więcej czasu, jednak jest to bardzo silny bodziec prowadzący do syntezy tych protein. Jeżeli tak ekstremalny wysiłek jest powtarzany częściej, to po okresie 2-3 tygodni komórki mięśniowe „zapamiętują” zmiany i produkują te czynniki regenerujące w sposób bardziej wydajny.(…)”

I na koniec – wysoka częstotliwość treningowa sprzyja hipertrofii mięśniowej. Trening siłowy zwiększa syntezę protein w trenowanej tkance (Artherton, Smith, 2012), jednak nie jest to proces wieczny. Dla jednostek niewytrenowanych trwa on do 72 godzin od jednostki treningowej, dla zaawansowanych atletów nawet tylko do 12 godzin. Częstsze treningi danej partii mięśniowej sprzyjają jej wzrostowi, a jak wiadomo, wzrost masy mięśniowej jest absolutną podstawą do dźwigania więcej. Wniosek nasuwa się sam – dźwigaj częściej by być lepszym, silniejszym i większym.

Ze sportowym pozdrowieniem, Jurand

Zawodnik Trójboju Siłowego drużyny Podsztanga.pl. W ekipie odpowiadam za kontakt z Klientami i robienie memów. W przerwie między treningami, spaniem i jedzeniem studiuje informatykę.

Mam na imię Daniel i sportem zajmuję się od 13 lat. Moje osiągnięcia sportowe obejmują przysiad 315 kg, wyciskanie na ławce 185 kg oraz martwy ciąg 325 kg. W pracy z podopiecznymi kładę duży nacisk na analizę i indywidualne podejście, tak aby plan treningowy był dostosowany do obecnych możliwości zawodnika. Zapraszam do współpracy zarówno w naszej sekcji amatorskiej we Wrocławiu, jak i poprzez konsultacje online.

Jestem trenerką trójboju kobiet i aktywną zawodniczką od 2019 roku. Moja historia w trójboju siłowym to nie tylko zapis wyników, ale przede wszystkim miłość do sportu, którą pielęgnuję przez całe życie. Jestem dumną posiadaczką tytułów mistrzyni i wicemistrzyni Polski w różnych kategoriach. Aktualnie mam 7 najwyższy total wśród kobiet w Polsce. Jednak moja pasja wykracza poza osobiste sukcesy.

Dedykuję się pomaganiu kobietom w ich drodze w tym sporcie. Moje doświadczenie i wiedza pozwalają mi nie tylko nauczyć techniki i strategii trójboju, ale również nauczają, jak rozwijać się sportowo i osiągać niesamowite wyniki.

Ponad 16 lat temu pierwszy raz pojawiłem się na siłowni, na początku jak większość adeptów w celu poprawy sylwetki. Bardzo szybko jednak subiektywne odczucia wizualne odnośnie wyglądu przestały mnie jarać, a moje zainteresowania przeniosły się na coś bardziej mierzalnego. A nie ma nic łatwiej mierzalnego niż konkretna wartość liczbowa – kilogramów na sztandze. Nie mieliśmy wtedy tak łatwo dostępnej wiedzy o treningu, więc trzeba było wielu prób i błędów, aby osiągać – jak na tamte czasy – satysfakcjonujące wyniki.

Uczestniczyłem w wielu szkoleniach związanych z poprawianiem performance – dotyczących treningu jak i odżywiania, co wraz z ciągle nabywaną praktyką stworzyło pokaźny warsztat strategii treningowych dających coraz lepsze efekty.

Od 2021 roku wykorzystuję zgromadzoną wiedzę i doświadczenie aby pomagać budować silnych i odpornych na kontuzje zawodników trójboju. Wytrenowałem w tym czasie dwie rekordzistki Polski w wyciskaniu leżąc, a moi zawodnicy wielokrotnie stawali na podiach na zawodach rangi krajowej.

Z wykształcenia mgr. inż. Technologii żywności i Żywienia Człowieka, w 2024 roku porzuciłem pracę na etacie aby w pełni poświęcić się rozwojowi jako trener i dostarczać jeszcze lepszą jakość rozwiązań treningowych osobom z którymi współpracuję.

Zajmuję się sportem zawodniczym już od ponad 20 lat. Zanim zagościłem w świecie trójboju na stałe, trenowałem wszelkiego rodzaju sporty począwszy od lekkiej atletyki, sporty drużynowe jak koszykówka, kończąc na MMA czy BJJ. Od zawsze w tle towarzyszyło mi dźwiganie żelastwa, ale dopiero 8 lat oddałem się temu całkowicie, gdzie trójbój stał się moją obsesją.

Startuję w sportach siłowych od 16 lat – zaczynając od wyciskania leżąc, przez kulturystykę do trójboju mając też epizod w strongman. Od długiego czasu pomagałem znajomym w treningach, jak i w sprawach okołotreningowych. Od czasu dołączenia do Podsztangi (2019r.) zacząłem również szkolić się w dziedzinach sportowych, co w połączeniu z dużym doświadczeniem pozwoliło mi przygotowywać zawodników do zawodów sportowych. Na co dzień jestem konstruktorem w automotive, ale rutyna, którą nauczył mnie sport pozwala z powodzeniem zajmować się również prowadzeniem zawodników w sporcie.

Trener i szkoleniowiec drużyny Podsztanga.pl. W wolnym czasie zawodnik Trójboju z totalem 900kg. Lubię podnosić ciężary i uczyć innych, jak to robić. Mój sekret tkwi w ogromnych ilościach ryżu.

“Emerytowana” trójboistka, a obecnie specjalistka z wieloletnim doświadczeniem w branży marketingowej. Moja kariera zawodowa to ciągłe poszukiwanie nowych wyzwań i integracja pracy z pasją, co owocuje współtworzeniem i koordynowaniem projektem Podsztanga.pl. Wolnych chwilach lubię robić rzeczy z moimi pieskami.

Uczę ludzi jak poprzez ruch mogą poczuć się lepiej w swoim ciele. Absolwentka wrocławskiej akademii wychowania fizycznego. Trenerka od 2014 roku.

Współzałożyciel i główny trener drużyny Podsztanga.pl. Trenuje trójbój od 2005 roku. Trener większości punktujących zawodników ekipy. Ulubione danie: pierogi.

Kliknij przycisk poniżej, przejdź do koszyka i dokonaj płatności

0
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują Polityka prywatności oraz Warunki korzystania z usług Google.