Wiedza
Opublikowany przez

Stretch-reflex

Moi mili państwo, czy są państwo przekonani, iż siadanie stykaczy, tuż pod zaliczenie jest zawsze najbardziej optymalną formą przysiadu? #zostanwdomu i poświęćcie chwilę na wgłębienie się w treść poniższych akapitów a pokażę wam dokąd prowadzi królicza nora.
Całkiem niedawno wrzucaliśmy fenomenalny przysiad Grześka Heinze z ostatnich przygotowań do Mistrzostw Polski, gdzie Grześ wstał 292,5 kg na dwa repy (o tutaj -> https://facebook.com/podsztanga/videos/3371769996172943/). Na pewno zwróciło waszą uwagę to, że pierwszy rep wydawał się cięższy (sic!) niż drugi. Jak to? Zawsze mi się wydawało, że pierwszy siad winien być w odczuciu liftera lżejszy, bo człowiek jeszcze się nie zdążył zmęczyć i w ogóle..

Prześledźmy wykonanie pierwszego, a następnie drugiego repa:

1. Pierwsze powtórzenie – wolne, ostrożne, płytsze.
2. Powtórzenie nr dwa – szybsze, głębsze, dynamiczniejsze.

I cóż tutaj zaszło:

1. Podczas fazy ekscentrycznej struktury pod ciężarem są rozciągane. Sprzyja to gromadzeniu energii elastycznej (potencjalnej) w strukturach rozciąganych (głównie w ścięgnach). Podczas fazy koncentrycznej energia potencjalna zostaje zamienioną na kinetyczną, a ta przyczynia się do większej produkcji siły. Dodatkowo, przyspieszenie podczas fazy ekscentrycznej skutkować będzie większą absorpcją energii potencjalnej.

2. Stretch reflex – wrzeciona mięśniowe (proprioreceptory) wysyłają sygnał do mózgu, że mięsień jest rozciągany, na co ten w odpowiedzi je napina. Podczas fazy ekscentrycznej przysiadu struktury zaangażowane w ruch są poddawane rozciąganiu, co dla układu neuromuskularnego jest sygnałem do rekrutacji większej ilości jednostek motorycznych, a to z kolei pozwala na wygenerowanie większej siły podczas pracy koncentrycznej.

Nie znaczy to, że wszyscy winniśmy siadać full ATG bez względu na wszystko! Wykonanie takowego siadu często wiąże się z koniecznością rozluźnienia np. mięśni korpusu, a to stoi w opozycji do podstawowej zasady ciężkiego i bezpiecznego dźwigania – ciało ma być sztywne i zwarte. W gruncie rzeczy można przyjąć, że absolutnie wystarczającą głębokością by w pełni wykorzystać zjawisko stretch reflex będzie moment, w którym dolna część grupy kulszowo goleniowej dotyka górnej części łydki. Zresztą, siadając w ten sposób hipertrofia kończyny dolnej zostanie zmaksymalizowana, więc w dłuższej perspektywie czasu wykonanie siadu ass to grass będzie poniekąd niemożliwe.

Oczywiście, nie zawsze głębsze siadanie może być dla was korzystniejsze niźli siadanie „na zaliczenie”. Długie kończyny, a tym samym dłuższe ramię dźwigni mogą być nie do udźwignięcia przez czwórki. Dosyć powszechnym zjawiskiem jest „cofanie kolana” podczas pracy koncentrycznej w przysiadzie, co powoduje wydłużenie długości ramienia dźwigni od przyłożonej siły do stawu biodrowego, a w konsekwencji wzrost wartości momentu siły oraz pracy, jaką muszą wykonać mięśnie stawu biodrowego. Skrótowo mówi się, iż mięśnie czworogłowe uda mają dać z siebie wszystko, a całą resztę potrzebnej pracy mają wykonać prostowniki stawu biodrowego.

Jest jeszcze jeden aspekt, który wydaje mi się powiązany ze zjawiskiem stretch reflex. Obejrzyjcie proszę podsumowanie ostatniego startu Davida Woolsona (dostępny o tutaj -> https://www.youtube.com/watch?v=mYTphbBbKjs BTW, polecam kanał gorąco). Zwróćcie uwagę na drugi przysiad, który był wyraźnie płytki. Zwróciliście uwagę na to „dygnięcie” do przodu, kiedy David zaczął pchać? Wydaje mi się, że może to być związane z niedostatecznym wykorzystaniem SR, a tym samym nie dość napiętymi strukturami podczas rozpoczęcia ruchu koncentrycznego. Innymi słowy, nieprzygotowane struktury podczas ekscentryki zostały gwałtownie napięte, co zaburzyło cykl SSC (stretch-shortening cycle, wszelkie moje tłumaczenia brzmiały głupio), i skutkowało utraceniem stabilności.

Zapraszam serdecznie do przemyśleń i dyskusji. Zgadzasz się ze mną – napisz. Negujesz moje stanowisko? Tym bardziej napisz.

Ze sportowym pozdrowieniem
Jurand

Zawodnik Trójboju Siłowego drużyny Podsztanga.pl. W ekipie odpowiadam za kontakt z Klientami i robienie memów. W przerwie między treningami, spaniem i jedzeniem studiuje informatykę.

Mam na imię Daniel i sportem zajmuję się od 13 lat. Moje osiągnięcia sportowe obejmują przysiad 315 kg, wyciskanie na ławce 185 kg oraz martwy ciąg 325 kg. W pracy z podopiecznymi kładę duży nacisk na analizę i indywidualne podejście, tak aby plan treningowy był dostosowany do obecnych możliwości zawodnika. Zapraszam do współpracy zarówno w naszej sekcji amatorskiej we Wrocławiu, jak i poprzez konsultacje online.

Jestem trenerką trójboju kobiet i aktywną zawodniczką od 2019 roku. Moja historia w trójboju siłowym to nie tylko zapis wyników, ale przede wszystkim miłość do sportu, którą pielęgnuję przez całe życie. Jestem dumną posiadaczką tytułów mistrzyni i wicemistrzyni Polski w różnych kategoriach. Aktualnie mam 7 najwyższy total wśród kobiet w Polsce. Jednak moja pasja wykracza poza osobiste sukcesy.

Dedykuję się pomaganiu kobietom w ich drodze w tym sporcie. Moje doświadczenie i wiedza pozwalają mi nie tylko nauczyć techniki i strategii trójboju, ale również nauczają, jak rozwijać się sportowo i osiągać niesamowite wyniki.

Ponad 16 lat temu pierwszy raz pojawiłem się na siłowni, na początku jak większość adeptów w celu poprawy sylwetki. Bardzo szybko jednak subiektywne odczucia wizualne odnośnie wyglądu przestały mnie jarać, a moje zainteresowania przeniosły się na coś bardziej mierzalnego. A nie ma nic łatwiej mierzalnego niż konkretna wartość liczbowa – kilogramów na sztandze. Nie mieliśmy wtedy tak łatwo dostępnej wiedzy o treningu, więc trzeba było wielu prób i błędów, aby osiągać – jak na tamte czasy – satysfakcjonujące wyniki.

Uczestniczyłem w wielu szkoleniach związanych z poprawianiem performance – dotyczących treningu jak i odżywiania, co wraz z ciągle nabywaną praktyką stworzyło pokaźny warsztat strategii treningowych dających coraz lepsze efekty.

Od 2021 roku wykorzystuję zgromadzoną wiedzę i doświadczenie aby pomagać budować silnych i odpornych na kontuzje zawodników trójboju. Wytrenowałem w tym czasie dwie rekordzistki Polski w wyciskaniu leżąc, a moi zawodnicy wielokrotnie stawali na podiach na zawodach rangi krajowej.

Z wykształcenia mgr. inż. Technologii żywności i Żywienia Człowieka, w 2024 roku porzuciłem pracę na etacie aby w pełni poświęcić się rozwojowi jako trener i dostarczać jeszcze lepszą jakość rozwiązań treningowych osobom z którymi współpracuję.

Zajmuję się sportem zawodniczym już od ponad 20 lat. Zanim zagościłem w świecie trójboju na stałe, trenowałem wszelkiego rodzaju sporty począwszy od lekkiej atletyki, sporty drużynowe jak koszykówka, kończąc na MMA czy BJJ. Od zawsze w tle towarzyszyło mi dźwiganie żelastwa, ale dopiero 8 lat oddałem się temu całkowicie, gdzie trójbój stał się moją obsesją.

Startuję w sportach siłowych od 16 lat – zaczynając od wyciskania leżąc, przez kulturystykę do trójboju mając też epizod w strongman. Od długiego czasu pomagałem znajomym w treningach, jak i w sprawach okołotreningowych. Od czasu dołączenia do Podsztangi (2019r.) zacząłem również szkolić się w dziedzinach sportowych, co w połączeniu z dużym doświadczeniem pozwoliło mi przygotowywać zawodników do zawodów sportowych. Na co dzień jestem konstruktorem w automotive, ale rutyna, którą nauczył mnie sport pozwala z powodzeniem zajmować się również prowadzeniem zawodników w sporcie.

Trener i szkoleniowiec drużyny Podsztanga.pl. W wolnym czasie zawodnik Trójboju z totalem 900kg. Lubię podnosić ciężary i uczyć innych, jak to robić. Mój sekret tkwi w ogromnych ilościach ryżu.

“Emerytowana” trójboistka, a obecnie specjalistka z wieloletnim doświadczeniem w branży marketingowej. Moja kariera zawodowa to ciągłe poszukiwanie nowych wyzwań i integracja pracy z pasją, co owocuje współtworzeniem i koordynowaniem projektem Podsztanga.pl. Wolnych chwilach lubię robić rzeczy z moimi pieskami.

Uczę ludzi jak poprzez ruch mogą poczuć się lepiej w swoim ciele. Absolwentka wrocławskiej akademii wychowania fizycznego. Trenerka od 2014 roku.

Współzałożyciel i główny trener drużyny Podsztanga.pl. Trenuje trójbój od 2005 roku. Trener większości punktujących zawodników ekipy. Ulubione danie: pierogi.

Kliknij przycisk poniżej, przejdź do koszyka i dokonaj płatności

0