Wiedza
Opublikowany przez

Rozgrzewka do wyciskania

Ważne wydarzenia w naszym życiu wywołują dużo emocji. Chcąc wypaść w nich jak najlepiej powinieneś się wcześniej przygotować. Nieważne, czy będziemy mówić o rozmowie o pracę, ślubie, czy o czymś naprawdę ważnym, jak np. wyciskanie leżąc – odpowiednie przygotowanie zwiększy Twoje szanse na sukces.

Zatem… jak poprawnie rozgrzać się do wyciskania leżąc?

  1. Ale przecież aktywacje nie mają sensu!

Każdy to słyszał przynajmniej raz. Aktywacje sensu nie mają, ale rozgrzewka już ma. Czym to się różni? 

W niczym. Jedynie w nazwie. Problem tkwi w znaczeniu i zrozumieniu słów.

Biorąc pod uwagę, że w zdrowym układzie ruchu mięsień nie może być „nieaktywny”, to rzeczywiście nie powinno się mówić o jego „aktywacji”. Możemy jednak wykonać ruchy, które  sprawią, że zaangażowanie danego mięśnia, w późniejszym ćwiczeniu będzie większe.

Z braku lepszego słowa nazwaliśmy te ruchy aktywacjami. Każdy intuicyjnie rozumie co te aktywacje mają zrobić, nie ma więc zatem co mieszać ludziom durnymi wojnami o to, czy aktywacje mają sens, czy nie.

Aktywacje mają sens. To ich nazwa nie ma sensu.

2. Co i jak rozgrzewamy?

Ideą jest wprowadzenie równowagi w układzie mięśniowym. Chcesz, żeby podczas wyciskania wszystkie mięśnie dawały z siebie 100%, poza sercem, które powinno dawać co najmniej 130%. Skup się zatem na strukturach, które słabo czujesz lub wiesz, że są one z jakiegoś powodu słabiej aktywne niż wspomniane 100%. 

Staraj się je rozgrzać już w funkcji w jakiej będą angażowane w wyciskaniu. Jeśli chcesz więc rozgrzać rotatory to rozgrzej je raczej w funkcji stabilizacji kości ramiennej, a nie robiąc rotacje.

Jeśli nie jesteś jakoś fikuśnie popsuty lub pokrzywiony możesz postępować według poniższego schematu:

3. Stabilizacja centralna.

Nie ważne jakie ćwiczenie będziesz wykonywać, stabilizacja zawsze będzie nr 1. Przed ławą proponuję zrobić deadbuga leżąc na ławie. W trakcie jego wykonywania skup się na utrzymaniu wyprostu w odcinku piersiowym i, jednocześnie, ściągnięciu żeber w dół.

4. Rotatory

Zazwyczaj ludzie skupiają się na nich więcej niż powinni. Najcześciej powinni je rozgrzewać ludzie spektakularnie pokrzywieni przez przechwyt. 

A reszta? Serie wstępne wyciskania, lub jedna seria wyciskania hantli powinna załatwić sprawę.

5. Zębaty przedni

Duży, jednak niedoceniany prze wielu, mięsień. W trakcie wyciskania powinien on przyklejać łopatkę do żeber, dzięki czemu będzie one solidną platformą podpierającą cały ruch. Możesz to rozgrzać np. ćwiczeniem serratus wall slide lub kb bottom up press. Twoje zadanie podczas zadania: barki jak najszerzej (brak retrakcji, brak protrakcji), w trakcie ruchu wciskaj łopatkę pod pachą.

6. Retraktory łopatki

To będzie trochę tricky, bo dużo osób nie wie jak poprawnie zrobić retrakcję. Podczas kiedy retrakcja to zbliżenie łopatek do kręgosłupa, większość osób rozumie ją jako wycofanie barków i tym samym wypchnięcie klaty do przodu. Możesz tutaj użyć ćwiczeń face pull, przyciągania drążka do karku lub wyciskania kija zza głowy. Skup się jednak KONIECZNIE na dopięciu core, trzymaniu żeber nisko i pociągnięciu łopatek do siebie, a nie do tyłu. Nie powinieneś tutaj czuć kapturów.

7. Najszersze.

Żeby dobrze nimi zapracować będziesz potrzebować odpowiedniego ustawienia łopatki, dlatego też rozgrzewasz je po retraktorach. Możesz tu wrzucić przyciąganie drążka z góry, lub pullover, lub jakiekolwiek inne wiosło które Ci dobrze wchodzi. Pamiętaj tylko o zasadach: prowadzisz rękę/łokieć do biodra/linii ciała i nie dalej, trzymasz naturalne krzywizny kręgosłupa, łopatka nie wychodzi do protrakcji. Dasz radę, wierzę w Ciebie.

8. Piersiowe.

Zdziwiłbyś się jak wiele osób potrafi wyciskać używając wszystkiego poza mięśniami piersiowymi większymi. Jeśli kiedyś bolały Cię piersiowe mniejsze to jest spora szansa, że ich więksi koledzy lecieli w chuja. Wdrożenie 1-2 serii zwykłej rozpiętki robionej na hantlach lub gumie potrafią zdziałać cuda w późniejszym wyciskaniu. Nie bój się tutaj zapracować na pełnym zakresie łopatki – tym razem od retrakcji, do protrakcji. Porządnie rozciągnij i skurcz piersiowe.

9. Tricepsy

Przepompuj do nich trochę krwi. Nieważne czy wyprostami na wyciągu lub gumie, czy jakąś pracą na hantlach (polecam tate press). Dobre czucie tricepsów sporo zmieni w lockoucie wyciskania. Poza tym jak masz do wyboru mieć spompowane łapy, albo nie mieć, to zawsze wybieraj pompę – to jedna z podstawowych zasad tego świata.

10. No to co w końcu?

Tak jak pisałem na początku – wybierz to z czym masz problem. Jeśli nie wiesz z czym masz problem, to możesz śmiało zrobić kółeczko z wszystkich wymienionych ćwiczeń. Zrobienie takich 2 serii po 8-10 ruchów zajmie Ci może 5-8 minut, a po jakimś czasie sam dojdziesz do tego co robi u Ciebie różnice i nad czym warto się bardziej skupić.
Potem dokładaj powoli na sztangę. Pamiętaj, że u wielu osób ława lubi się długo rozgrzewać. Tzn, że warto zrobić przy niej więcej serii wstępnych niż np. przy siadach lub martwym.

Pozdro!

Brzyt

Zawodnik Trójboju Siłowego drużyny Podsztanga.pl. W ekipie odpowiadam za kontakt z Klientami i robienie memów. W przerwie między treningami, spaniem i jedzeniem studiuje informatykę.

Mam na imię Daniel i sportem zajmuję się od 13 lat. Moje osiągnięcia sportowe obejmują przysiad 315 kg, wyciskanie na ławce 185 kg oraz martwy ciąg 325 kg. W pracy z podopiecznymi kładę duży nacisk na analizę i indywidualne podejście, tak aby plan treningowy był dostosowany do obecnych możliwości zawodnika. Zapraszam do współpracy zarówno w naszej sekcji amatorskiej we Wrocławiu, jak i poprzez konsultacje online.

Jestem trenerką trójboju kobiet i aktywną zawodniczką od 2019 roku. Moja historia w trójboju siłowym to nie tylko zapis wyników, ale przede wszystkim miłość do sportu, którą pielęgnuję przez całe życie. Jestem dumną posiadaczką tytułów mistrzyni i wicemistrzyni Polski w różnych kategoriach. Aktualnie mam 7 najwyższy total wśród kobiet w Polsce. Jednak moja pasja wykracza poza osobiste sukcesy.

Dedykuję się pomaganiu kobietom w ich drodze w tym sporcie. Moje doświadczenie i wiedza pozwalają mi nie tylko nauczyć techniki i strategii trójboju, ale również nauczają, jak rozwijać się sportowo i osiągać niesamowite wyniki.

Ponad 16 lat temu pierwszy raz pojawiłem się na siłowni, na początku jak większość adeptów w celu poprawy sylwetki. Bardzo szybko jednak subiektywne odczucia wizualne odnośnie wyglądu przestały mnie jarać, a moje zainteresowania przeniosły się na coś bardziej mierzalnego. A nie ma nic łatwiej mierzalnego niż konkretna wartość liczbowa – kilogramów na sztandze. Nie mieliśmy wtedy tak łatwo dostępnej wiedzy o treningu, więc trzeba było wielu prób i błędów, aby osiągać – jak na tamte czasy – satysfakcjonujące wyniki.

Uczestniczyłem w wielu szkoleniach związanych z poprawianiem performance – dotyczących treningu jak i odżywiania, co wraz z ciągle nabywaną praktyką stworzyło pokaźny warsztat strategii treningowych dających coraz lepsze efekty.

Od 2021 roku wykorzystuję zgromadzoną wiedzę i doświadczenie aby pomagać budować silnych i odpornych na kontuzje zawodników trójboju. Wytrenowałem w tym czasie dwie rekordzistki Polski w wyciskaniu leżąc, a moi zawodnicy wielokrotnie stawali na podiach na zawodach rangi krajowej.

Z wykształcenia mgr. inż. Technologii żywności i Żywienia Człowieka, w 2024 roku porzuciłem pracę na etacie aby w pełni poświęcić się rozwojowi jako trener i dostarczać jeszcze lepszą jakość rozwiązań treningowych osobom z którymi współpracuję.

Zajmuję się sportem zawodniczym już od ponad 20 lat. Zanim zagościłem w świecie trójboju na stałe, trenowałem wszelkiego rodzaju sporty począwszy od lekkiej atletyki, sporty drużynowe jak koszykówka, kończąc na MMA czy BJJ. Od zawsze w tle towarzyszyło mi dźwiganie żelastwa, ale dopiero 8 lat oddałem się temu całkowicie, gdzie trójbój stał się moją obsesją.

Startuję w sportach siłowych od 16 lat – zaczynając od wyciskania leżąc, przez kulturystykę do trójboju mając też epizod w strongman. Od długiego czasu pomagałem znajomym w treningach, jak i w sprawach okołotreningowych. Od czasu dołączenia do Podsztangi (2019r.) zacząłem również szkolić się w dziedzinach sportowych, co w połączeniu z dużym doświadczeniem pozwoliło mi przygotowywać zawodników do zawodów sportowych. Na co dzień jestem konstruktorem w automotive, ale rutyna, którą nauczył mnie sport pozwala z powodzeniem zajmować się również prowadzeniem zawodników w sporcie.

Trener i szkoleniowiec drużyny Podsztanga.pl. W wolnym czasie zawodnik Trójboju z totalem 900kg. Lubię podnosić ciężary i uczyć innych, jak to robić. Mój sekret tkwi w ogromnych ilościach ryżu.

“Emerytowana” trójboistka, a obecnie specjalistka z wieloletnim doświadczeniem w branży marketingowej. Moja kariera zawodowa to ciągłe poszukiwanie nowych wyzwań i integracja pracy z pasją, co owocuje współtworzeniem i koordynowaniem projektem Podsztanga.pl. Wolnych chwilach lubię robić rzeczy z moimi pieskami.

Uczę ludzi jak poprzez ruch mogą poczuć się lepiej w swoim ciele. Absolwentka wrocławskiej akademii wychowania fizycznego. Trenerka od 2014 roku.

Współzałożyciel i główny trener drużyny Podsztanga.pl. Trenuje trójbój od 2005 roku. Trener większości punktujących zawodników ekipy. Ulubione danie: pierogi.

Kliknij przycisk poniżej, przejdź do koszyka i dokonaj płatności

0