Wiedza
Opublikowany przez

DLACZEGO PRZESTAŁEM UŻYWAĆ TABELI PRILEPINA?

Tabela Prilepina towarzyszyła mojemu programowaniu dosłownie od pierwszej progresji liniowej, którą sam sobie rozpisałem, aż do całkiem niedawna, kiedy to 300 kg w siadach, czy ciągach nie robiło już specjalnego wrażenia w mojej drużynie. Obecnie, kiedy mam rozpisać blok treningowy tradycyjną metodą, trzymając się konkretnych procentów i zakresów powtórzeń, mam wrażenie, jakby ktoś związał mi ręce, albo co najmniej kazał biegać w za małych gaciach. Niewygodnie i nieskutecznie.

Nie czarujmy się, mimo że od kilkudziesięciu lat tabela Prilepina jest z powodzeniem wykorzystywana przez trójboistów, to jej pierwotnym celem był dwubój. Została ona zaimplementowana do naszego sportu totalnie po januszowemu, bez żadnych zmian. Jakoś to będzie, może się nie zorientują?

Już na pierwszy rzut oka widać, że skleili ten pomysł na ślinę i trytytkę.

Zacznijmy od samego pomysłu zrobienia tabeli „dla każdego”. Generalnie, zakłada on, że wszyscy jesteśmy tacy sami, albo przynajmniej bardzo do siebie podobni. Jakkolwiek ten mokry sen komunisty sprawdza się dla większości, to jednak część osób zawsze będzie wypadać poza tabelki. Programując Prilepinem zawsze traficie na zawodników, którzy będą dawać znać, że jest „za ciężko”, albo „za lekko”. Co prawda można to rozwiązać za pomocą testów neuromuskularnych i rozpisywania tabeli pod konkretnego zawodnika, pod konkretny wzorzec ruchowy, ale uwierzcie mi – rozpisanie bloku treningowego zajmuje wtedy zdecydowanie więcej czasu niż godzinę.

Są ZNACZNIE lepsze sposoby na wysoką indywidualizację planu treningowego.

Następnie, szerokie przedziały procentowe. 10cio procentowe zakresy to dość mało precyzyjny skok. Wiadomo, że można sobie te zakresy mniej więcej podzielić i doprecyzować… jednak jak zbieramy to do kupy to na razie mamy metodę „teoretycznie dla każdego, mniej więcej precyzyjną”.

Dalej – odstrzelone zakresy powtórzeń. Single, czy dwójki na +90% brzmią całkiem sensownie, ale trójki na 70%? Pojedziesz na trening, żeby zrobić rozgrzewkę i do domu? No bez jaj. Tak niska intensywność pozwala dwuboistom szlifować technikę (która jest znacznie ważniejsza niż w przypadku trójboju) oraz pracować nad generowaniem prędkości sztangi. W trójboju prędkość sztangi nie jest aż taka ważna. Mój najdłuższy martwy ciąg (na 335 kg) trwał 11 sekund. Wobrażasz sobie robić rwanie 11 sekund? Dwuboiści potrzebują perfekcji technicznej tak samo jak i prędkości sztangi – dlatego niskie powtórzenia na niskich procentach mają sens. Trójboiści zdecydowanie więcej skorzystają z pracy submaksymalnej.

Z drugiej strony, robienie objętości w oparciu o tabelę też nie wydaje się być zbyt męczącym zadaniem. Załóżmy, że chcesz przepracować na niskiej objętości wyciskanie. 4×6 na 70% to max jaki uwzględnił Prilepin – ponownie, pojedziesz na trening, tylko po to, żeby się rozgrzać?

Kolejny punkt to swoboda pracy i same możliwości jakie daje tabela przy programowaniu. Tak jak napisałem na samym początku, przez lata z powodzeniem pisałem moje plany z zastosowaniem wskazówek od Alexandra Prilepina. Jednak kiedy szukając bardziej optymalnych metod treningowych dla moich zawodników chciałem sprawdzić jak zareagują, kiedy w planie będą mieli lekkie single, albo ciężkie piątki. Rozpisanie tego z użyciem procentów jest absolutnie niewykonalne – mniej więcej gdzieś tam się wstrzelisz, ale gwarantuję Ci, że celnością będziesz dorównywał Stormtrooperom ze starych części Gwiezdnych Wojen.

Wielu moich zawodników wystrzeliło formą, kiedy przestałem ich ograniczać, narzucając w planie konkretny ciężar do wykonania. Po prostu usunąłem im sufit. To tak jakbyś miał skakać wzwyż do 2 metrów, albo jakbyś miał skakać jak najwyżej. Może nagle okazać się, że jesteś znacznie lepszym skoczkiem niż Ci się wydawało

Ludzkie ciało nie działa na podstawie procentów. Może trening siłowy też nie powinien?

Zawodnik Trójboju Siłowego drużyny Podsztanga.pl. W ekipie odpowiadam za kontakt z Klientami i robienie memów. W przerwie między treningami, spaniem i jedzeniem studiuje informatykę.

Mam na imię Daniel i sportem zajmuję się od 13 lat. Moje osiągnięcia sportowe obejmują przysiad 315 kg, wyciskanie na ławce 185 kg oraz martwy ciąg 325 kg. W pracy z podopiecznymi kładę duży nacisk na analizę i indywidualne podejście, tak aby plan treningowy był dostosowany do obecnych możliwości zawodnika. Zapraszam do współpracy zarówno w naszej sekcji amatorskiej we Wrocławiu, jak i poprzez konsultacje online.

Jestem trenerką trójboju kobiet i aktywną zawodniczką od 2019 roku. Moja historia w trójboju siłowym to nie tylko zapis wyników, ale przede wszystkim miłość do sportu, którą pielęgnuję przez całe życie. Jestem dumną posiadaczką tytułów mistrzyni i wicemistrzyni Polski w różnych kategoriach. Aktualnie mam 7 najwyższy total wśród kobiet w Polsce. Jednak moja pasja wykracza poza osobiste sukcesy.

Dedykuję się pomaganiu kobietom w ich drodze w tym sporcie. Moje doświadczenie i wiedza pozwalają mi nie tylko nauczyć techniki i strategii trójboju, ale również nauczają, jak rozwijać się sportowo i osiągać niesamowite wyniki.

Ponad 16 lat temu pierwszy raz pojawiłem się na siłowni, na początku jak większość adeptów w celu poprawy sylwetki. Bardzo szybko jednak subiektywne odczucia wizualne odnośnie wyglądu przestały mnie jarać, a moje zainteresowania przeniosły się na coś bardziej mierzalnego. A nie ma nic łatwiej mierzalnego niż konkretna wartość liczbowa – kilogramów na sztandze. Nie mieliśmy wtedy tak łatwo dostępnej wiedzy o treningu, więc trzeba było wielu prób i błędów, aby osiągać – jak na tamte czasy – satysfakcjonujące wyniki.

Uczestniczyłem w wielu szkoleniach związanych z poprawianiem performance – dotyczących treningu jak i odżywiania, co wraz z ciągle nabywaną praktyką stworzyło pokaźny warsztat strategii treningowych dających coraz lepsze efekty.

Od 2021 roku wykorzystuję zgromadzoną wiedzę i doświadczenie aby pomagać budować silnych i odpornych na kontuzje zawodników trójboju. Wytrenowałem w tym czasie dwie rekordzistki Polski w wyciskaniu leżąc, a moi zawodnicy wielokrotnie stawali na podiach na zawodach rangi krajowej.

Z wykształcenia mgr. inż. Technologii żywności i Żywienia Człowieka, w 2024 roku porzuciłem pracę na etacie aby w pełni poświęcić się rozwojowi jako trener i dostarczać jeszcze lepszą jakość rozwiązań treningowych osobom z którymi współpracuję.

Zajmuję się sportem zawodniczym już od ponad 20 lat. Zanim zagościłem w świecie trójboju na stałe, trenowałem wszelkiego rodzaju sporty począwszy od lekkiej atletyki, sporty drużynowe jak koszykówka, kończąc na MMA czy BJJ. Od zawsze w tle towarzyszyło mi dźwiganie żelastwa, ale dopiero 8 lat oddałem się temu całkowicie, gdzie trójbój stał się moją obsesją.

Startuję w sportach siłowych od 16 lat – zaczynając od wyciskania leżąc, przez kulturystykę do trójboju mając też epizod w strongman. Od długiego czasu pomagałem znajomym w treningach, jak i w sprawach okołotreningowych. Od czasu dołączenia do Podsztangi (2019r.) zacząłem również szkolić się w dziedzinach sportowych, co w połączeniu z dużym doświadczeniem pozwoliło mi przygotowywać zawodników do zawodów sportowych. Na co dzień jestem konstruktorem w automotive, ale rutyna, którą nauczył mnie sport pozwala z powodzeniem zajmować się również prowadzeniem zawodników w sporcie.

Trener i szkoleniowiec drużyny Podsztanga.pl. W wolnym czasie zawodnik Trójboju z totalem 900kg. Lubię podnosić ciężary i uczyć innych, jak to robić. Mój sekret tkwi w ogromnych ilościach ryżu.

“Emerytowana” trójboistka, a obecnie specjalistka z wieloletnim doświadczeniem w branży marketingowej. Moja kariera zawodowa to ciągłe poszukiwanie nowych wyzwań i integracja pracy z pasją, co owocuje współtworzeniem i koordynowaniem projektem Podsztanga.pl. Wolnych chwilach lubię robić rzeczy z moimi pieskami.

Uczę ludzi jak poprzez ruch mogą poczuć się lepiej w swoim ciele. Absolwentka wrocławskiej akademii wychowania fizycznego. Trenerka od 2014 roku.

Współzałożyciel i główny trener drużyny Podsztanga.pl. Trenuje trójbój od 2005 roku. Trener większości punktujących zawodników ekipy. Ulubione danie: pierogi.

Kliknij przycisk poniżej, przejdź do koszyka i dokonaj płatności

0
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują Polityka prywatności oraz Warunki korzystania z usług Google.