Wiedza
Opublikowany przez

Zarządzanie fatygą vol. III – INOL

W poprzedniej cześci cyklu na temat zarządzania fatygą omówiliśmy i przybliżyliśmy temat tablicy Prilepina wraz z zestawieniem opisanym w książce „The Reactive Trening Manual”. Zestawiliśmy również te dwa narzędzia w celu określenia trudności treningu w danym dniu treningowym dla danego boju, oraz założyliśmy jak może to oddziaływać na kolejny trening tego samego boju.

Tablica stworzona przez Prilepina jest szeroko używana w świecie trójboju, mimo że została stworzona na potrzeby innego sportu siłowego- dwuboju olimpijskiego. Często pojawiały się głosy, aby nie używać jej w celu programowania zawodników trójboju, bo jednak różnica pomiędzy tymi sportami jest znaczna. Pomimo to działa ona tutaj równie dobrze, jednak jest z nią jeden mały problem – jest zbyt ogólna. 

Oryginalna Tablica Prilepica wygląda jak poniżej:

Już na pierwszy rzut oka widać problem – jak do cholery mam dobrać optymalną liczbę powtórzeń do danej intensywności? No ok, wezmę liczbę podaną w kolumnie Optimal Reps i powinno być w pytę. Ale, przecież mamy tutaj zakres intensywności, czyli na logikę optymalny zakres powtórzeń nie będzie taki sam jak dla 80% i 90% – 15 repów na tych dwóch intensywnościach to jest spora różnica. O ile jeszcze 80%x5x3 jest do zrobienia bez większych problemów, tak 90%x5x3 już raczej takie bezproblemowe nie będzie. I jeszcze jedna kwestia – co jeżeli chcemy łączyć różne intensywności na jednym treningu?

W tym wszystkim cały na biało wjeżdża Hristo Hristov (totalnie brzmi jak zmyślone nazwisko, no ale Ci Bułgarzy to już tak mają) ze swoim artykułem z 2005 roku na temat parametru INOL (Intensity x Number of Lifts). Parametr ten pozwala łączyć różne przedziały intensywności na jednym treningu, a także pozwala określić poziom trudności danej serii. Wzór pozwalający wyliczyć owy parametr przedstawia się następująco:

Także robiąc taki trening: seria główna – 90%x1x3 + dropsets do  85%x3x3 wychodzi nam: 3/(100-90) + 9/(100-85) = 0,9. No i fajnie, ale co mi to teraz daje? Do tego potrzebujemy jeszcze tabelki poniżej:

Wynika z tego, że podany trening (INOL = 0,9) będzie znajdował się w drugim zakresiei powinien on być optymalny do rozwoju siły, a także na tyle „lekki” że bez problemu powinniśmy się po nim zregenrować do następnej sesji treningowej. Dorzucając drugi trening np. na 70%x5x5 (INOl = 0,83) mamy tygodniową fatygę zakumulowaną na poziomie = 1,73. Zwiększając fatygę z tygodnia na tydzień mamy jakąś odmianę progresywnego przeładowania koniecznego do adaptacji. Warto sprawdzić jaka dzienna oraz tygodniowa wartość INOL będzie dla nas odpowiednia, ponieważ na pewno będzie się to różnić w zależności od „parametrów” liftera, gdzie mniejsi i słabsi zawodnicy muszą zazwyczaj pracować na większej objętości (większa objętość = większy współczynnik INOL). Dobrym punktem zaczepienia będzie rozpoczęcie od wartości 0,6 do 1, gdzie z biegiem czasu określimy w jakich przedziałach dziennych i tygodniowych możemy się poruszać.

INOL pomaga również określić różnice w fatydze generowanej przez dane serie, ponieważ 6 powtórzeń na 90% w ogólnym rozrachunku wygeneruje nam taką samą fatygę ogólną (INOL= 0,6), ale bardziej męczące będzie wykonanie 2 serii po 3 powtórzenia niż 6 serii po 1 powtórzenie. W podobny sposób możemy określać fatygę na tym samym treningu na innych wartościach powtórzeń i intensywności, należy jednak pamiętać o jednej ważnej rzeczy; duża intensywność to duże obciążenie dla organizmu, duże obciążenie do dłuższy czas potrzebny na regenerację. Większe ciężary bardziej obciążają układ nerwowy, ścięgna i stawy, te niestety regenerują się dłużej niż same mięśnie, więc przy planowaniu treningu należy strategicznie umieszczać w nim ciężkie rzeczy tak, aby się przez przypadek nie rozwalić, a jednocześnie stawać się coraz silniejszym.

Training is for Building, Not Testing” – Chad Wesley Smith

C.D.N

Konrad „Dred” Barczykowski

Dodaj komentarz

Zawodnik Trójboju Siłowego drużyny Podsztanga.pl. W ekipie odpowiadam za kontakt z Klientami i robienie memów. W przerwie między treningami, spaniem i jedzeniem studiuje informatykę.

Mam na imię Daniel i sportem zajmuję się od 13 lat. Moje osiągnięcia sportowe obejmują przysiad 315 kg, wyciskanie na ławce 185 kg oraz martwy ciąg 325 kg. W pracy z podopiecznymi kładę duży nacisk na analizę i indywidualne podejście, tak aby plan treningowy był dostosowany do obecnych możliwości zawodnika. Zapraszam do współpracy zarówno w naszej sekcji amatorskiej we Wrocławiu, jak i poprzez konsultacje online.

Jestem trenerką trójboju kobiet i aktywną zawodniczką od 2019 roku. Moja historia w trójboju siłowym to nie tylko zapis wyników, ale przede wszystkim miłość do sportu, którą pielęgnuję przez całe życie. Jestem dumną posiadaczką tytułów mistrzyni i wicemistrzyni Polski w różnych kategoriach. Aktualnie mam 7 najwyższy total wśród kobiet w Polsce. Jednak moja pasja wykracza poza osobiste sukcesy.

Dedykuję się pomaganiu kobietom w ich drodze w tym sporcie. Moje doświadczenie i wiedza pozwalają mi nie tylko nauczyć techniki i strategii trójboju, ale również nauczają, jak rozwijać się sportowo i osiągać niesamowite wyniki.

Ponad 16 lat temu pierwszy raz pojawiłem się na siłowni, na początku jak większość adeptów w celu poprawy sylwetki. Bardzo szybko jednak subiektywne odczucia wizualne odnośnie wyglądu przestały mnie jarać, a moje zainteresowania przeniosły się na coś bardziej mierzalnego. A nie ma nic łatwiej mierzalnego niż konkretna wartość liczbowa – kilogramów na sztandze. Nie mieliśmy wtedy tak łatwo dostępnej wiedzy o treningu, więc trzeba było wielu prób i błędów, aby osiągać – jak na tamte czasy – satysfakcjonujące wyniki.

Uczestniczyłem w wielu szkoleniach związanych z poprawianiem performance – dotyczących treningu jak i odżywiania, co wraz z ciągle nabywaną praktyką stworzyło pokaźny warsztat strategii treningowych dających coraz lepsze efekty.

Od 2021 roku wykorzystuję zgromadzoną wiedzę i doświadczenie aby pomagać budować silnych i odpornych na kontuzje zawodników trójboju. Wytrenowałem w tym czasie dwie rekordzistki Polski w wyciskaniu leżąc, a moi zawodnicy wielokrotnie stawali na podiach na zawodach rangi krajowej.

Z wykształcenia mgr. inż. Technologii żywności i Żywienia Człowieka, w 2024 roku porzuciłem pracę na etacie aby w pełni poświęcić się rozwojowi jako trener i dostarczać jeszcze lepszą jakość rozwiązań treningowych osobom z którymi współpracuję.

Zajmuję się sportem zawodniczym już od ponad 20 lat. Zanim zagościłem w świecie trójboju na stałe, trenowałem wszelkiego rodzaju sporty począwszy od lekkiej atletyki, sporty drużynowe jak koszykówka, kończąc na MMA czy BJJ. Od zawsze w tle towarzyszyło mi dźwiganie żelastwa, ale dopiero 8 lat oddałem się temu całkowicie, gdzie trójbój stał się moją obsesją.

Startuję w sportach siłowych od 16 lat – zaczynając od wyciskania leżąc, przez kulturystykę do trójboju mając też epizod w strongman. Od długiego czasu pomagałem znajomym w treningach, jak i w sprawach okołotreningowych. Od czasu dołączenia do Podsztangi (2019r.) zacząłem również szkolić się w dziedzinach sportowych, co w połączeniu z dużym doświadczeniem pozwoliło mi przygotowywać zawodników do zawodów sportowych. Na co dzień jestem konstruktorem w automotive, ale rutyna, którą nauczył mnie sport pozwala z powodzeniem zajmować się również prowadzeniem zawodników w sporcie.

Trener i szkoleniowiec drużyny Podsztanga.pl. W wolnym czasie zawodnik Trójboju z totalem 900kg. Lubię podnosić ciężary i uczyć innych, jak to robić. Mój sekret tkwi w ogromnych ilościach ryżu.

“Emerytowana” trójboistka, a obecnie specjalistka z wieloletnim doświadczeniem w branży marketingowej. Moja kariera zawodowa to ciągłe poszukiwanie nowych wyzwań i integracja pracy z pasją, co owocuje współtworzeniem i koordynowaniem projektem Podsztanga.pl. Wolnych chwilach lubię robić rzeczy z moimi pieskami.

Uczę ludzi jak poprzez ruch mogą poczuć się lepiej w swoim ciele. Absolwentka wrocławskiej akademii wychowania fizycznego. Trenerka od 2014 roku.

Współzałożyciel i główny trener drużyny Podsztanga.pl. Trenuje trójbój od 2005 roku. Trener większości punktujących zawodników ekipy. Ulubione danie: pierogi.

Kliknij przycisk poniżej, przejdź do koszyka i dokonaj płatności

0