Wiedza
Opublikowany przez

Stopień zaawansowania

Stopień zaawansowania to nie tylko inna ilość talerzy na sztandze. Bycie wytrenowanym atletą determinuje zupełnie inne podejście treningowe, bo człowiek z ulicy a zawodnik z 10 letnim stażem prezentują zupełnie inne przygotowanie fizyczne, inne nawyki, a nawet inne nastawienie do sportu i wysiłku fizycznego. Poniższym wpisem chciałbym wyróżnić aspekty, jakie przede wszystkim winna rozwijać dobrze skrojona metoda treningowa, skorelowana z poziomem zaawansowania.

Początkujący:

Pierwsza najważniejsza praca rozpoczyna się poza siłownią, i nie jest stricte związana z metodą treningową, RPE czy częstotliwością. To COMMITMENT, czyli zaangażowanie i wejście w całą otoczkę okołotreningową, wytrwanie w niej i gotowość do szukania kompromisów między dotychczasowym trybem życia a chęcią rozwoju. W trójboju siłowym to nie tylko wygospodarowanie czasu na 3-4 treningi w tygodniu, ale także zadbanie o sen, podaż kalorii, odpowiednie nawodnienie, itd. Gro osób traktuje siłownię jako miejsce spotkań, czy też jako pewną odskocznię, formę relaksu (nie twierdzę, że to coś złego!). W większości wypadków na przestrzeni lat dźwigają tak samo i wyglądają tak samo. Nie o taką postawę tutaj chodzi. Drugim aspektem jest świadomość swojego ciała i jego pozycji w przestrzeni. Nie bez powodu na szkoleniach poruszamy tak podstawowe wzorce jak oddech przeponowy czy hip hinge. Nie można trenować prawidłowego wzorca przysiadu, jeśli nie jest się w stanie cofnąć biodra bez przodopochylenia miednicy. W punkt ten wpisuje siê również umiejętność świadomego napinania ciała, które determinuje efektywny transfer mocy na sztangę. I kwestia najważniejsza – zaznajomienie się ze wzorcami ruchowymi i praca nad ich powtarzalnością. Układ nerwowy musi zaadaptować i przyswoić nowy ruch, celem jego automatyzacji i wzrostu jego efektywności. Początkowo zawodnik będzie wręcz przytłoczony mnogością aspektów, które należy kontrolować – skoncentrujcie pracę nad aspektami najważniejszymi. Przykładowo, praca nad pozycją głowy będzie na dalszym planie, jeśli atleta nie potrafi kontrolować fazy koncentrycznej siadu. Szukajcie analogii, które pozwolą mu zrozumieć i przyswoić wymagane poprawki. Sugestia “łokcie do siebie” może być dla niego niezrozumiała, podczas gdy “złam sztangę na plecach” natychmiastowo przełoży się na retrakcję łopatek i mocne, sztywne napięcie grzbietu. Na tym etapie ego winno schować się do kieszeni – praca na 60-70%CM będzie wystarczająca. Ze względu na słabą wydolność neuromuskularną i ogólne wytrenowanie główne boje można trenować 2-4 razy w tygodniu. Praca z tempem również będzie pomocna, zwłaszcza w kontekście świadomości ciała i umiejętności jego napinania.

Średniozaawansowany:

Praca na tym etapie to przede wszystkim zwiększanie masy mięsniowej oraz praca nad wydolnością neuromuskularną. Bez wdawania się w zbędne szczegóły – większa ilość tkanki mięśniowej = więcej kilogramów na sztandze. Simple as that. Całkowita objętość treninga winna zacząć rosnąć, główna praca oscyluje wokół 70%-90%CM, okazyjnie zahaczając również o ciężary rzędu 90%+ – zaczyna być wprowadzana pierwsza periodyzacja treningowa. Układ nerwowy zaadoptował wzorce ruchowe, więc atleta może pokusić się o wprowadzenie wariacji głównych bojów (ale nie oznacza to, że ma przestać pracować nad efektywnością i ekonomicznością ruchu). Zaczyna się praca nad “łataniem dziur” – zawodnik poznaje swoje ciało, a tym samym swoje mocne i słabe strony związane zarówno z układem dźwigni, przyczepami mięśni (aspekty niezmienne), a przede wszystkim z dysbalansem mięśniowym, co pozwala mu pisać metody treningowe stricte pod siebie.

Zaawansowany:

Zaawansowany zawodnik przede wszystkim stawia na zachowanie pełnej sprawności. Przykłada wagę do regeneracji i utrzymania swojego ciała w jak najlepszej kondycji – ciężary, które dźwiga sieją spustoszenie w jego ciele, więc aspekt ten z biegiem czasu staje się najważniejszy. Druga sprawa, to granica możliwości dołożenia nowego mięsa. Następuje moment, w którym dołożenie kolejnej porcji muskulatury staje się nie tyle trudne, co po prostu niemożliwe do wykonania. Jedyną możliwością rozwoju jest włożenie jeszcze większej pracy w poprawę słabych punktów, oraz szukanie możliwości udoskonalenia wzorców ruchowych. Innym aspektem jest praca ukierunkowanie nad pracą stricte pod zawody – można być bardzo silnym, ale nie potrafić odpowiednio się przygotować, a tym samym nie potrafić zaprezentować pełni swoich możliwości – czy to przez nieznajomość przepisów, czy brak świadomości, jak takie zawody wyglądają, czy też słabe przygotowanie mentalne. Periodyzowanie metod treningowych staje się absolutnie niezbędne, czy to przez podział na fazy akumulacji, maksymalizacji, roztrenowania, czy też przez wprowadzenie periodyzacji sprzężonej, czy też przez periodyzowanie metod pod poszczególne boje. Ale o tym kiedy indziej. Macie coś do dodania? Śmiało! Zapraszam do dyskusji.

Ze sportowym pozdrowieniem, Jurand.

Zawodnik Trójboju Siłowego drużyny Podsztanga.pl. W ekipie odpowiadam za kontakt z Klientami i robienie memów. W przerwie między treningami, spaniem i jedzeniem studiuje informatykę.

Mam na imię Daniel i sportem zajmuję się od 13 lat. Moje osiągnięcia sportowe obejmują przysiad 315 kg, wyciskanie na ławce 185 kg oraz martwy ciąg 325 kg. W pracy z podopiecznymi kładę duży nacisk na analizę i indywidualne podejście, tak aby plan treningowy był dostosowany do obecnych możliwości zawodnika. Zapraszam do współpracy zarówno w naszej sekcji amatorskiej we Wrocławiu, jak i poprzez konsultacje online.

Jestem trenerką trójboju kobiet i aktywną zawodniczką od 2019 roku. Moja historia w trójboju siłowym to nie tylko zapis wyników, ale przede wszystkim miłość do sportu, którą pielęgnuję przez całe życie. Jestem dumną posiadaczką tytułów mistrzyni i wicemistrzyni Polski w różnych kategoriach. Aktualnie mam 7 najwyższy total wśród kobiet w Polsce. Jednak moja pasja wykracza poza osobiste sukcesy.

Dedykuję się pomaganiu kobietom w ich drodze w tym sporcie. Moje doświadczenie i wiedza pozwalają mi nie tylko nauczyć techniki i strategii trójboju, ale również nauczają, jak rozwijać się sportowo i osiągać niesamowite wyniki.

Ponad 16 lat temu pierwszy raz pojawiłem się na siłowni, na początku jak większość adeptów w celu poprawy sylwetki. Bardzo szybko jednak subiektywne odczucia wizualne odnośnie wyglądu przestały mnie jarać, a moje zainteresowania przeniosły się na coś bardziej mierzalnego. A nie ma nic łatwiej mierzalnego niż konkretna wartość liczbowa – kilogramów na sztandze. Nie mieliśmy wtedy tak łatwo dostępnej wiedzy o treningu, więc trzeba było wielu prób i błędów, aby osiągać – jak na tamte czasy – satysfakcjonujące wyniki.

Uczestniczyłem w wielu szkoleniach związanych z poprawianiem performance – dotyczących treningu jak i odżywiania, co wraz z ciągle nabywaną praktyką stworzyło pokaźny warsztat strategii treningowych dających coraz lepsze efekty.

Od 2021 roku wykorzystuję zgromadzoną wiedzę i doświadczenie aby pomagać budować silnych i odpornych na kontuzje zawodników trójboju. Wytrenowałem w tym czasie dwie rekordzistki Polski w wyciskaniu leżąc, a moi zawodnicy wielokrotnie stawali na podiach na zawodach rangi krajowej.

Z wykształcenia mgr. inż. Technologii żywności i Żywienia Człowieka, w 2024 roku porzuciłem pracę na etacie aby w pełni poświęcić się rozwojowi jako trener i dostarczać jeszcze lepszą jakość rozwiązań treningowych osobom z którymi współpracuję.

Zajmuję się sportem zawodniczym już od ponad 20 lat. Zanim zagościłem w świecie trójboju na stałe, trenowałem wszelkiego rodzaju sporty począwszy od lekkiej atletyki, sporty drużynowe jak koszykówka, kończąc na MMA czy BJJ. Od zawsze w tle towarzyszyło mi dźwiganie żelastwa, ale dopiero 8 lat oddałem się temu całkowicie, gdzie trójbój stał się moją obsesją.

Startuję w sportach siłowych od 16 lat – zaczynając od wyciskania leżąc, przez kulturystykę do trójboju mając też epizod w strongman. Od długiego czasu pomagałem znajomym w treningach, jak i w sprawach okołotreningowych. Od czasu dołączenia do Podsztangi (2019r.) zacząłem również szkolić się w dziedzinach sportowych, co w połączeniu z dużym doświadczeniem pozwoliło mi przygotowywać zawodników do zawodów sportowych. Na co dzień jestem konstruktorem w automotive, ale rutyna, którą nauczył mnie sport pozwala z powodzeniem zajmować się również prowadzeniem zawodników w sporcie.

Trener i szkoleniowiec drużyny Podsztanga.pl. W wolnym czasie zawodnik Trójboju z totalem 900kg. Lubię podnosić ciężary i uczyć innych, jak to robić. Mój sekret tkwi w ogromnych ilościach ryżu.

“Emerytowana” trójboistka, a obecnie specjalistka z wieloletnim doświadczeniem w branży marketingowej. Moja kariera zawodowa to ciągłe poszukiwanie nowych wyzwań i integracja pracy z pasją, co owocuje współtworzeniem i koordynowaniem projektem Podsztanga.pl. Wolnych chwilach lubię robić rzeczy z moimi pieskami.

Uczę ludzi jak poprzez ruch mogą poczuć się lepiej w swoim ciele. Absolwentka wrocławskiej akademii wychowania fizycznego. Trenerka od 2014 roku.

Współzałożyciel i główny trener drużyny Podsztanga.pl. Trenuje trójbój od 2005 roku. Trener większości punktujących zawodników ekipy. Ulubione danie: pierogi.

Kliknij przycisk poniżej, przejdź do koszyka i dokonaj płatności

0