Gdy zaczynałem trenować to niestety, muszę się przyznać, ale trenowałem plecy trochę od niechcenia. Zdecydowanie bardziej interesowały mnie mięśnie, które widać z przodu- klatka, łapy, wiadomo. Wiem, że nie jestem jedyny. Nie ma co się jednak zrażać, w pewnym momencie zaczniemy widzieć plecy nawet w lustrze, kaptury zaczną wystawać znad barków, najszerszy spod pachy, a cała sylwetka nabiera efektu 3d, a nawet full hd. W trójboju nasze plecy praktycznie nigdy nie będą zbyt silne, z natury tego sportu, w którym ciągle pchamy, posiadanie ogromnej bazy przyciągania jest kluczowe i niezbędne, aby te siły równoważyć i zachować zdrowy aparat ruchu.