Wiedza
Opublikowany przez

Autoregulowany mikrocykl – alternating method w praktyce

Czołem Jurand, czy Ty masz może miejsce na prowadzenie? Czołem. Ano mam. O, klasa! To ja jestem zainteresowana. Tylko no ten, jest jeden mały szkopuł…

Jak prowadzić zawodnika, którego tydzień jest tylko trochę uporządkowany? Grafik znamy na tydzień do przodu, i jeśli chodzi o powtarzalność to raz na 5-8 dni występuje dyżur 24 godzinny, raz na 5-8 dni zdarza się wolny weekend (czyli 2 dni odpoczynku pod rząd), reszta dni to 12 godzinne dyżury przeplatane 12 godzinnym wolnym od pracy, bądź dniem przerwy. Generalnie niezły rollercoaster, więc i periodyzacja musi być odpowiednio plastyczna.

Pierwszą rzeczą jaką zrobiłem było znalezienie jakiejś powtarzalności, na której można budować mikrocykl. Nie było to specjalnie żmudne zadanie, wszak z mniej lub bardziej zbliżoną okresowością pojawiały się dyżury 24 godzinny, oraz wyczekiwany dwudniowy odpoczynek. Tak zorganizowany mikrocykl podzieliliśmy na 4 jednostki treningowe. Wybór padł na system upper/lower, w którym stosunkowo łatwo jest wprowadzić rozróżnienie ciężkości treningu, co jest najistotniejszym elementem tej metody.

Jak już wspomniałem, treningi zostały podzielone ze względu na stopień ciężkości. Tym samym:
– 1 trening ciężki, realizowany po dłuższym czasie odpoczynku (2 dni),
– 2 treningi średnie, upper realizowany po 12 godzinnym dyżurze, lower realizowany po dniu wolnym,
– 1 trening lekki, realizowany po 24 godzinnnym dyżurze.

Trening ciężki to trening dołu, oparty o wersje startowe bądź zbliżone do tychże. Główne boje (siad/ciąg) zostały naprzemiennie spriorytetyzowane na przestrzeni kolejnych mikrocykli, tj. gdy w I mikrocyklu nacisk był skierowany na martwy ciąg, tak w mikrocyklu II więcej miłości zostanie przekazane przysiadowi. Bój traktowany ciężko charakteryzował się wysoką objętością oraz intensywnością (najczęściej realizowaną poprzez trening na dużym złomie, popartym kilkoma load dropami), z kolei ten trenowany lżej realizowany był na niższej intensywności oraz odpowiednio niższej objętości (INOL jednostki treningowej nie przekraczał 1,3). Dalsza praca realizowana podczas tej jednostki to praca unilateralna, oraz integracja/stabilizacja korpusu.

Trening lekki z kolei to jednostka upper, realizująca inny, lżejszy wzorzec wyciskania oraz skupiająca się głównie na pracy na mniejszych grupach mięśniowych (stabilizacja łopatki, rotator cuff, ramiona). Objętość oraz intensywność dosyć niska, ale zawodniczka owy dzień treningowy ma zrealizować po odespaniu 24 godzinnego dyżuru, gdzie i tak nie będzie w pełni wypoczęta i jej performance będzie gorszy.

Treningi średnie to odpowiednio nieco lżejszy trening upper, oraz nieco cięższy trening lower. Założeniem było dopasowanie ciężkości treningu do rozkładu dnia, więc trening góry zawodniczka ma wykonywać np. bezpośrednio po dyżurze 12h, natomiast trening lower po dniu wolnym. Trening upper to trening wyciskania + górny grzbiet (wiosłowania, podciągania, etc.), trening dołu natomiast to lżejsza wariacja siadu + wariacja wzorca hinge i niezbędne akcesoria (czwórka, dwójka, abs).

Przy bardzo dużym obłożeniu pracą drugi trening lower (lżejszy) miał wylecieć, jednak w praktyce nigdy się tak nie zdarzyło (ambitna zawodniczka, ot co :D). Powyżej możecie zobaczyć przykładowy mezocykl, choć należy wspomnieć, że w lwiej części objętość podlegała autoregulacji – ostateczna wartość objętości była wybierana przez zawodniczkę. W drugiej połowie mezocyklu zawodniczka też miała się postarać (w miarę możliwości oczywiście) wykonać main BP w dzień wolny, coby móc poradzić sobie z rosnącą ciężkością tego boju.

Aktualnie, po roku przerwy związanej z sytuacją pandemiczną w kraju wracamy do dalszej współpracy. Rzeczy, które będziemy wdrażać:
– dodatkowy dzień treningowy – jednostka treningowa, którą zawodniczka może wykonać, ale nie jest to ze wszechmiar konieczne. Składać się będzie z pracy kondycyjnej, prehabu oraz pracy nad słabymi ogniwami naszej lifterki, bez opierania się o wariacje czy same main lifts,
– wdrożenie Exertion Load – przede wszystkim w kontekście kontroli stresu generowanego przez treningi średnie i lekkie, całkowitej jego kumulacji (dzień ciężki + życie) i reakcji organizmu zawodniczki na zadany bodziec.

Pamiętajcie moi mili – najlepsza, najbardziej dopieszczona nawet metoda nie zadziała, jeśli próbujecie dopasować do niej zawodnika. Nie tędy droga. Nie dobieramy zawodnika pod metodę, tylko metodę pod zawodnika.

Stay strong,
Ze sportowym pozdrowieniem
Jurand

Dodaj komentarz

Zawodnik Trójboju Siłowego drużyny Podsztanga.pl. W ekipie odpowiadam za kontakt z Klientami i robienie memów. W przerwie między treningami, spaniem i jedzeniem studiuje informatykę.

Mam na imię Daniel i sportem zajmuję się od 13 lat. Moje osiągnięcia sportowe obejmują przysiad 315 kg, wyciskanie na ławce 185 kg oraz martwy ciąg 325 kg. W pracy z podopiecznymi kładę duży nacisk na analizę i indywidualne podejście, tak aby plan treningowy był dostosowany do obecnych możliwości zawodnika. Zapraszam do współpracy zarówno w naszej sekcji amatorskiej we Wrocławiu, jak i poprzez konsultacje online.

Jestem trenerką trójboju kobiet i aktywną zawodniczką od 2019 roku. Moja historia w trójboju siłowym to nie tylko zapis wyników, ale przede wszystkim miłość do sportu, którą pielęgnuję przez całe życie. Jestem dumną posiadaczką tytułów mistrzyni i wicemistrzyni Polski w różnych kategoriach. Aktualnie mam 7 najwyższy total wśród kobiet w Polsce. Jednak moja pasja wykracza poza osobiste sukcesy.

Dedykuję się pomaganiu kobietom w ich drodze w tym sporcie. Moje doświadczenie i wiedza pozwalają mi nie tylko nauczyć techniki i strategii trójboju, ale również nauczają, jak rozwijać się sportowo i osiągać niesamowite wyniki.

Ponad 16 lat temu pierwszy raz pojawiłem się na siłowni, na początku jak większość adeptów w celu poprawy sylwetki. Bardzo szybko jednak subiektywne odczucia wizualne odnośnie wyglądu przestały mnie jarać, a moje zainteresowania przeniosły się na coś bardziej mierzalnego. A nie ma nic łatwiej mierzalnego niż konkretna wartość liczbowa – kilogramów na sztandze. Nie mieliśmy wtedy tak łatwo dostępnej wiedzy o treningu, więc trzeba było wielu prób i błędów, aby osiągać – jak na tamte czasy – satysfakcjonujące wyniki.

Uczestniczyłem w wielu szkoleniach związanych z poprawianiem performance – dotyczących treningu jak i odżywiania, co wraz z ciągle nabywaną praktyką stworzyło pokaźny warsztat strategii treningowych dających coraz lepsze efekty.

Od 2021 roku wykorzystuję zgromadzoną wiedzę i doświadczenie aby pomagać budować silnych i odpornych na kontuzje zawodników trójboju. Wytrenowałem w tym czasie dwie rekordzistki Polski w wyciskaniu leżąc, a moi zawodnicy wielokrotnie stawali na podiach na zawodach rangi krajowej.

Z wykształcenia mgr. inż. Technologii żywności i Żywienia Człowieka, w 2024 roku porzuciłem pracę na etacie aby w pełni poświęcić się rozwojowi jako trener i dostarczać jeszcze lepszą jakość rozwiązań treningowych osobom z którymi współpracuję.

Zajmuję się sportem zawodniczym już od ponad 20 lat. Zanim zagościłem w świecie trójboju na stałe, trenowałem wszelkiego rodzaju sporty począwszy od lekkiej atletyki, sporty drużynowe jak koszykówka, kończąc na MMA czy BJJ. Od zawsze w tle towarzyszyło mi dźwiganie żelastwa, ale dopiero 8 lat oddałem się temu całkowicie, gdzie trójbój stał się moją obsesją.

Startuję w sportach siłowych od 16 lat – zaczynając od wyciskania leżąc, przez kulturystykę do trójboju mając też epizod w strongman. Od długiego czasu pomagałem znajomym w treningach, jak i w sprawach okołotreningowych. Od czasu dołączenia do Podsztangi (2019r.) zacząłem również szkolić się w dziedzinach sportowych, co w połączeniu z dużym doświadczeniem pozwoliło mi przygotowywać zawodników do zawodów sportowych. Na co dzień jestem konstruktorem w automotive, ale rutyna, którą nauczył mnie sport pozwala z powodzeniem zajmować się również prowadzeniem zawodników w sporcie.

Trener i szkoleniowiec drużyny Podsztanga.pl. W wolnym czasie zawodnik Trójboju z totalem 900kg. Lubię podnosić ciężary i uczyć innych, jak to robić. Mój sekret tkwi w ogromnych ilościach ryżu.

“Emerytowana” trójboistka, a obecnie specjalistka z wieloletnim doświadczeniem w branży marketingowej. Moja kariera zawodowa to ciągłe poszukiwanie nowych wyzwań i integracja pracy z pasją, co owocuje współtworzeniem i koordynowaniem projektem Podsztanga.pl. Wolnych chwilach lubię robić rzeczy z moimi pieskami.

Uczę ludzi jak poprzez ruch mogą poczuć się lepiej w swoim ciele. Absolwentka wrocławskiej akademii wychowania fizycznego. Trenerka od 2014 roku.

Współzałożyciel i główny trener drużyny Podsztanga.pl. Trenuje trójbój od 2005 roku. Trener większości punktujących zawodników ekipy. Ulubione danie: pierogi.

Kliknij przycisk poniżej, przejdź do koszyka i dokonaj płatności

0