Wiedza
Opublikowany przez

Gdybym dzisiaj zaczynał uczyć się przysiadu…

Przysiad jest dla mnie najbardziej ekscytującym bojem. Jest  prawdziwą manifestacją siły. Wstawanie ze sztangą na plecach ma w sobie coś, dzięki czemu każdy może choć odrobinę poczuć się jak mityczny tytan Atlas unoszący na swoim grzbiecie całe sklepienie niebieskie.

Przynajmniej w teorii.

W praktyce… no bywa różnie. Mimo, że obecnie przysiad mój i moich zawodników jest po prostu ładny, to sam przez wiele lat kojarzyłem ten bój jako ruch rotacyjno-skrętno-bolesny.

Sprzedam Ci teraz kilka luźnych przemyśleń jak możesz zrozumieć o co chodzi w przysiadzie. Nie będzie to magiczny przepis, ale raczej narzędzia, które pomogą Ci dojść do wniosków, do których ja doszedłem po naprawdę długich latach dźwigania.

Pierwsza sprawa – ten ruch ma być dla Ciebie swobodny. Najłatwiej zrozumiesz istotę przysiadu jak kucniesz do głębokiego siadu i podskoczysz wzwyż. Twoje ciało samo ustawi się do odpowiedniej pozycji, samo wykorzysta konkretne struktury do konkretnego zadania. Jest tam bardzo mało świadomej pracy – większość “dzieje się sama”. Taki właśnie powinien być przysiad ze sztangą. Zapomnij o dzieleniu ruchu na 12 etapów, zapomnij o świadomym napinaniu mięśni – napinałeś coś skacząc wzwyż? Wątpię, raczej po prostu skoczyłeś. 

To ruch ma wywołać napięcie mięśniowe, nie na odwrót.

Znajdź swoje ustawienie. Widziałem zdecydowanie zbyt wiele osób, które siadało w ustawieniu, które nie nadawało się dla ich biodra. Głupio-mądrzy trenerzy potrafią wmówić ludziom naprawdę dziwaczne rzeczy. Nie powinienieś siadać ze stopami równolegle, nie powinieneś siadać ze stopami na szerokość biodra – powinieneś siadać z rostawem i rotacją stóp dopasowaną do twojego kośćca. Prowadzę obecnie prawie 30 zawodników i każdy z nich ma (nieco) inne ustawienie do siadu. Test na to jakie masz biodro i jak znaleźć właściwy rozstaw znajdziesz bez problemu na naszym YT.

Zrozum co się rusza, a co stabilizuje. Long story short: od biodra wzwyż – to wszystko ma stabilizować i przenosić siłę z nóg do sztangi, od biodra w dół – to wszystko ma pchać. Zanotuj słowo pchać – bo to ono będzie przewodnim motywem w tym jak poprawnie użyć nóg. 

Ale po kolei – dobra stabilizacja centralna jest niezbędna do każdego ćwiczenia siłowego. Liźnij trochę teorii, poczytaj parę słów o tym jak działa przepona i potem leć na siłownie robić wszelkiego rodzaju martwe robaki, planki i bird-dogi. Naucz się ruszać kończynami mając stabilny tułów. Naucz się używać do stabilizacji wszystkich mięśni jakie dała Ci Bozia, nie tylko tego prostego brzucha. Jeśli chodzi o plecy to tutaj wszelkiego rodzaju wiosłowania i przyciągania drążka z długimi pauzami zrobią kapitalną robotę. Mało kto wykorzystuje tutaj pauzy, a szkoda.

Potem nogi. Nogi które mają pchać. Pchać biodro do góry, a nie w tył.Jeśli nie pracowałeś nigdy na hack squacie, to proponuję, żeby kiedyś spróbował. Na tej maszynie nie da się spieprzyć ruchu pchania nogami. Jeśli mieszkasz w małej wsi i nie masz dostępnego hack squata to bierz się za fronty. Jeśli nienawidzisz frontów to w trakcie przysiadu zatrzymaj się na 3-4 sekundy przed przełamaniem kąta 90 st, zastanów się gdzie czujesz pracę i potem odwzoruj ją do wykonania ruchu koncentrycznego.

Przygotuj się do ruchu, a potem pchaj – nie mieszaj tych dwóch rzeczy. Cała praca techniczna powinna być wykonana jeszcze zanim wykonasz jakikolwiek ruch. Od momentu, w którym ugniesz kolana powinieneś się skupić tylko i wyłącznie na pchaniu. Jeśli coś nie pójdzie po Twojej myśli to popraw ustawienie ciała MIĘDZY powtórzeniami. Nie kombinuj w trakcie ruchu. Ponownie: ruch powinien być łatwy i swobodny.

Zrozum jak poprowadzić swoje ciało. Na to są 2 sposoby. Pierwszy – wykonaj 10 000 powtórzeń, nagrywaj je, analizuj i wyciągaj wnioski. Kilka lat i kontuzji później powinieneś zakumać o co chodzi. Drugi – tempo. Tempo 6010 zajebiście pokaże Ci jak poprowadzić ciało w optymalny sposób. Jeśli masz czucie własnego ciała choć odrobinę lepsze od otoczaka, to już po pierwszym treningu wyciągniesz wnioski, które będą dużo cenniejsze niż dalsza lektura tego tekstu.

Nie będę zatem przedłużać – leć na siłownię siadać.

Rośnij w siłę. 

Pozdro!
Brzyt

Zawodnik Trójboju Siłowego drużyny Podsztanga.pl. W ekipie odpowiadam za kontakt z Klientami i robienie memów. W przerwie między treningami, spaniem i jedzeniem studiuje informatykę.

Mam na imię Daniel i sportem zajmuję się od 13 lat. Moje osiągnięcia sportowe obejmują przysiad 315 kg, wyciskanie na ławce 185 kg oraz martwy ciąg 325 kg. W pracy z podopiecznymi kładę duży nacisk na analizę i indywidualne podejście, tak aby plan treningowy był dostosowany do obecnych możliwości zawodnika. Zapraszam do współpracy zarówno w naszej sekcji amatorskiej we Wrocławiu, jak i poprzez konsultacje online.

Jestem trenerką trójboju kobiet i aktywną zawodniczką od 2019 roku. Moja historia w trójboju siłowym to nie tylko zapis wyników, ale przede wszystkim miłość do sportu, którą pielęgnuję przez całe życie. Jestem dumną posiadaczką tytułów mistrzyni i wicemistrzyni Polski w różnych kategoriach. Aktualnie mam 7 najwyższy total wśród kobiet w Polsce. Jednak moja pasja wykracza poza osobiste sukcesy.

Dedykuję się pomaganiu kobietom w ich drodze w tym sporcie. Moje doświadczenie i wiedza pozwalają mi nie tylko nauczyć techniki i strategii trójboju, ale również nauczają, jak rozwijać się sportowo i osiągać niesamowite wyniki.

Ponad 16 lat temu pierwszy raz pojawiłem się na siłowni, na początku jak większość adeptów w celu poprawy sylwetki. Bardzo szybko jednak subiektywne odczucia wizualne odnośnie wyglądu przestały mnie jarać, a moje zainteresowania przeniosły się na coś bardziej mierzalnego. A nie ma nic łatwiej mierzalnego niż konkretna wartość liczbowa – kilogramów na sztandze. Nie mieliśmy wtedy tak łatwo dostępnej wiedzy o treningu, więc trzeba było wielu prób i błędów, aby osiągać – jak na tamte czasy – satysfakcjonujące wyniki.

Uczestniczyłem w wielu szkoleniach związanych z poprawianiem performance – dotyczących treningu jak i odżywiania, co wraz z ciągle nabywaną praktyką stworzyło pokaźny warsztat strategii treningowych dających coraz lepsze efekty.

Od 2021 roku wykorzystuję zgromadzoną wiedzę i doświadczenie aby pomagać budować silnych i odpornych na kontuzje zawodników trójboju. Wytrenowałem w tym czasie dwie rekordzistki Polski w wyciskaniu leżąc, a moi zawodnicy wielokrotnie stawali na podiach na zawodach rangi krajowej.

Z wykształcenia mgr. inż. Technologii żywności i Żywienia Człowieka, w 2024 roku porzuciłem pracę na etacie aby w pełni poświęcić się rozwojowi jako trener i dostarczać jeszcze lepszą jakość rozwiązań treningowych osobom z którymi współpracuję.

Zajmuję się sportem zawodniczym już od ponad 20 lat. Zanim zagościłem w świecie trójboju na stałe, trenowałem wszelkiego rodzaju sporty począwszy od lekkiej atletyki, sporty drużynowe jak koszykówka, kończąc na MMA czy BJJ. Od zawsze w tle towarzyszyło mi dźwiganie żelastwa, ale dopiero 8 lat oddałem się temu całkowicie, gdzie trójbój stał się moją obsesją.

Startuję w sportach siłowych od 16 lat – zaczynając od wyciskania leżąc, przez kulturystykę do trójboju mając też epizod w strongman. Od długiego czasu pomagałem znajomym w treningach, jak i w sprawach okołotreningowych. Od czasu dołączenia do Podsztangi (2019r.) zacząłem również szkolić się w dziedzinach sportowych, co w połączeniu z dużym doświadczeniem pozwoliło mi przygotowywać zawodników do zawodów sportowych. Na co dzień jestem konstruktorem w automotive, ale rutyna, którą nauczył mnie sport pozwala z powodzeniem zajmować się również prowadzeniem zawodników w sporcie.

Trener i szkoleniowiec drużyny Podsztanga.pl. W wolnym czasie zawodnik Trójboju z totalem 900kg. Lubię podnosić ciężary i uczyć innych, jak to robić. Mój sekret tkwi w ogromnych ilościach ryżu.

“Emerytowana” trójboistka, a obecnie specjalistka z wieloletnim doświadczeniem w branży marketingowej. Moja kariera zawodowa to ciągłe poszukiwanie nowych wyzwań i integracja pracy z pasją, co owocuje współtworzeniem i koordynowaniem projektem Podsztanga.pl. Wolnych chwilach lubię robić rzeczy z moimi pieskami.

Uczę ludzi jak poprzez ruch mogą poczuć się lepiej w swoim ciele. Absolwentka wrocławskiej akademii wychowania fizycznego. Trenerka od 2014 roku.

Współzałożyciel i główny trener drużyny Podsztanga.pl. Trenuje trójbój od 2005 roku. Trener większości punktujących zawodników ekipy. Ulubione danie: pierogi.

Kliknij przycisk poniżej, przejdź do koszyka i dokonaj płatności

0