Mentalność zwycięzcy

Aby osiągać sukcesy w sporcie, nie wystarczy być w doskonałej formie fizycznej, należy też myśleć jak zwycięzca. Tylko gdy połączymy obie te cechy, możemy dominować na zawodach.
Poniżej przestawiam sposób myślenia jaki udało mi się wypracować przez lata startów, wraz z wskazówkami, które mogą Ci się przydać.

Jestem poddenerwowany, jak większość zawodników, podczas zawodów niezależnie jakiej rangi są, jest to mieszanka stresu z wymaganiami, które mam wobec siebie i jak wszyscy – chcę wygrać, ale nie mówię tu o pierwszym miejscu, które jest tylko dodatkiem do wyniku, wygraną będzie bicie rekordów i osiąganie celów, które sobie wyznaczyłem podczas tego startu. Nie sztuką jest wygrać  zawody, w których nie ma wymagającej konkurencji, sztuką jest pobić swoje rekordy, progresować niezależnie od zajętego miejsca. Chcę wygrać ponieważ ja, moi bliscy i trener włożyliśmy masę czasu aby tego dokonać, mam możliwość udowodnienia jak ciężko trenowałem. Jeśli wygram, wszystkie osoby, które mi w tym pomogły też mogą czuć się wygrane.
Ze stresem można sobie poradzić za każdym razem przypominając sobie – to nie jest sprawa życia i śmierci – to „tylko” trójbój siłowy. Warto jednak zastanowić się przed startem co może wpływać na poziom stresu i go zwalczyć, dla przykładu:

Problem
Rozwiązanie
Występ przed publicznością
Zastanów się czy oglądając starty innych zawodników dokładnie skupiasz się na każdym z nich- nie ma szans. Prawdopodobnie, Twój lift przykuje uwagę tylko Twoich bliskich i trenera, czyli nic nowego.
Spalenie pierwszego podejścia
Zawsze traktuje pierwsze podejścia jako ostatnią serię rozgrzewki, ma być zaliczona bez najmniejszej wątpliwości z mojej strony.
Zbyt krótki czas na rozgrzewkę
Sprawdzaj na bieżąco jak idą starty, przyjedź szybciej i zacznij się rozgrzewać nawet do godziny przed startem.
Wiązanie taśm
Niech wiążę Cię osoba, której jesteś w stanie w 100% zaufać, nie może to być nikt przypadkowy.

Przed podejściem do ciężaru wizualizuje sobie bardzo dokładnie bój- każdą chwilę, każdy ruch- wszystko musi być idealne, po czym wyłączam mózg, pamiętając dokładnie o procedurze ustawienia się i ponoszenia ciężarów, po czym idę robić to, co robiłem tysiące razy podczas treningów. Nie wolno dopuścić żadnej wątpliwości, czy lęku; ciężar może zrobić Ci krzywdę, ale nie możesz myśleć co może pójść nie tak, myśl o idealnym boju, który zaraz wykonasz. Przed wykonaniem liftu nie myślę również o totalu, czy miejscu na podium. Skupiam się tylko na boju, który jest do wykonania.

Jeżeli spalę podejście, szybko wyrzucam to z głowy i skupiam się na kolejnym, wiem, że jestem w stanie zaliczyć ten bój. Podczas startu nie możesz dać się złamać, jeśli coś pójdzie nie tak i zaakceptujesz porażkę – już przegrałeś.

Podczas zawodów bardzo łatwo wprowadzić się w stan pobudzenia, należy jednak pamiętać – jest to BARDZO męczące. Jeżeli odpalisz się i wywołasz agresję już podczas rozgrzewki przysiadów, gwarantuję, że na martwych ciągach nie będziesz już miał woli walki, która w tym boju może spowodować ogromną różnicę. Postaraj się ograniczyć te emocje (uspokój się), wywołaj je tylko wtedy kiedy naprawdę tego potrzebujesz. W moim przypadku staram się wykonywać rozgrzewkę i pierwsze podejścia z chłodną głową, aby nie popełnić głupich technicznych błędów. Później odpalam agresję – przechodzę do SSJ i dźwigam ze zwiększoną mocą. Jest tutaj tylko jedna pułapka- jeżeli jesteś niedostatecznie doświadczonym zawodnikiem, możesz skopać technikę kosztem pobudzenia, a nie tego chcemy! Dźwigaj z podobnym maindsetem na treningach, naucz się odpalić wszystkie „złe” emocje, ale przy tym miej kontrolę nad techniką.

Podczas ostatniego miesiąca przed zawodami, staram się odwzorować warunki treningu do tych podczas startu. Dodatkowo wychodząc na spacer wizualizuje sobie wszystko, każdy ruch, ułożenie kończyn czy napięcie mięśni- w mojej głowie zawody rozpoczynają się długo przed ich fizyczną datą. Dzięki temu jestem przygotowany, wiem co mam robić i jak się zachować.
Przed wyjazdem na zawody, warto przeanalizować jakie czynniki, na które mamy wpływ mogą przyczynić się do rezultatu uzyskanego na zawodach. Kontrola wagi, dieta przed i w trakcie startu, dostępność potrzebnych przyrządów (roler, gumy, magnezja, talk itd.), wymagany strój i inne. Nie pozostawiaj ich przypadkowi!

Nie eksperymentuj z dietą, zdobądź na start potrzebne akcesoria, trenuj w startowym setupie (ubiór, sprzęt), dźwigaj na komendy- dzięki temu głowa będzie spokojniejsza, nic Cię nie zaskoczy.

Myślenie zwycięzcy to coś czego każdy z nas może się nauczyć- Tak samo jak trenujesz fizycznie, rób to także psychicznie. Nic nie może Cię zaskoczyć na zawodach, emocje, które im towarzyszą trzeba „poczuć i oswoić” o wiele szybciej.

Pozdrawiam, 
Tomek 

może ci się spodobać

Zrób z tego wyzwanie

Na sukces (lub porażkę) w sporcie składa się suma dobrych i złych treningów. Jak myślisz, których będzie więcej w Twojej karierze? Jeżeli jesteś […]

Epicki przysiad zaczyna się w głowie.

Przysiad. Zrób epicki przysiad!  Kojarzysz sytuację, kiedy sztanga spoczywa na plecach, bierzesz głęboki wdech i nurkujesz w dół. Następnie wybijasz się z […]

Przestań walczyć ze swoim lękiem

Presja to nieodłączny element rywalizacji, może pochodzić z otoczenia lub z nas samych. Oczekiwanie rezultatu, chęć udowodnienia czegoś i nie zawiedzenia znajomych, […]