It’s alive!

medal

Blog pokryła spora warstwa kurzu i pajęczyn, jednak w żadnym wypadku nie oznacza to, że życie zamarło w podsztangowym światku. Ostatnie trzy miesiące były dla mnie miesiącami bardzo pracowitymi i niestety, doba składająca się z 24 godzin okazała się niewystarczająca by zadbać o swoje najstarsze dziecko. Nadszedł w końcu czas, by przywdziać fartuszek i chwycić za miotełkę. Tym samym zapowiadam rychły powrót do klepania w klawiaturę i dzielenia się wiedzą, przemyśleniami i niusami ze świata sportów siłowych. Na początek zachęcam do przewertowania kilku poniższych akapitów przybliżających, co też ten Jurand czynił najlepszego.

Zapraszam.

Read more „It’s alive!”

Twoje pierwsze zawody vol. 2

Jakiś czas temu popełniłem tekst o wdzięcznej nazwie Twoje pierwsze zawody, traktujący o właściwym przygotowaniu do zawodów w trójboju siłowym. Poniższym tekstem chciałbym nieco rozszerzyć owo zagadnienie o kilka drobnych spraw, które w mniejszym lub większym stopniu mogą utrudnić i zniechęcić do obcowania ze sztangą na pomostach. Zapraszam.

Read more „Twoje pierwsze zawody vol. 2”

Start na Otwartych Mistrzostwach Ząbkowic Śląskich, 01.05.2015

Tridnet_Athletics_Eleiko_Weightlifting

Start na pełnym spontanie – tak na otarcie łez po zaprzepaszczonej szansie zaprezentowania się na AMP. Dosłownie w ostatniej chwili padła decyzja, że zamiast piątkowego treningu będę brał udział w zawodach. Po szybkim telefonie miałem również towarzysza na pomoście – Kamil zgodził się towarzyszyć mi w Ząbkowicach, jednak niezależnie od przebiegu zawodów nie mogliśmy się spóźnić na jego trening. Twardy negocjator ;) Jak zawsze, dzięki wielkie za pomoc i motywację. Do rzeczy:

Read more „Start na Otwartych Mistrzostwach Ząbkowic Śląskich, 01.05.2015”

Twoje pierwsze zawody

Pierwszy start jest, tak jak wiele innych debiutów, przeżyciem, które pamięta się latami. Mój pierwszy start miał miejsce na małych, lokalnych zawodach we Wrocławiu. Pamiętam dławiący stres, jaki czułem rano jedząc (prawdopodobnie) ryż z mięsem. Pamiętam strach, kiedy przyszła kolej na mój siad i uczucie głodu zaraz po nim. Głodu ciężaru, które z każdym podejściem narastało. Brzmi to naiwnie, ale dopiero po tym starcie zrozumiałem, że właśnie po to poświęca się swoje zdrowie, pieniądze i czas. Dla tych dziewięciu podejść. Dla walki z innymi trójboistami, ale przede wszystkim dla mierzenia się z samym sobą.

Nie mógłbym wspominać tego startu tak dobrze, gdyby nie skrupulatna opieka moich ówczesnych partnerów treningowych i mentorów. Startując pierwszy raz przytłacza ilość rzeczy, o których trzeba pamiętać, począwszy od komend każdego boju po ilość wody, jaką należy mieć ze sobą. Bazując na doświadczeniu innych (Elitefts, Lift Big Eat Big) oraz własnym, postanowiłem opracować coś w rodzaju poradnika, który, mam nadzieję, znacznie ułatwi pierwszy, a może i kolejne kontakty ze sztangą na pomostach.  Zapraszam.
Read more „Twoje pierwsze zawody”