Przestań walczyć ze swoim lękiem

Jesteś na zawodach.
Wokół Ciebie tłum ludzi, ktoś krzyczy coś obok, czujesz silne łapy trenera, które masują Ci kark, sędzia coś tam niewyraźnie mamrocze obok Ciebie, talerze obijają się na sztandze, miliony bodźców… Tymczasem Ty masz zaraz wyjść na pomost i pobić swoją życiówkę.
Co wtedy do siebie mówisz?
Co byś chciał usłyszeć?
Co by Ci pomogło?

Read more „Przestań walczyć ze swoim lękiem”

Wykorzystać potencjał

Przygotowujesz się na zawody. Pikowanie idzie świetnie, swoje stare maxy podnosisz na 2-3 powtórzenia i przebijasz je o 5, a nawet 10kg. Osiągnąłeś szczytową formę. Czujesz się silny, a do tego udało Ci się uniknąć kontuzji. Jedziesz na zawody, podróż, hotel, rano waga, ładowanie węgli, rozgrzewka i długo oczekiwany moment startu. Lista startowa pokazuje, że masz dobre 30kg przewagi nad rywalami. Mówisz sobie, że rozwalisz te zawody, to będzie jednoosobowe show.
Pierwsze podejście idzie lekko, ale w końcu rozważnie dałeś lekki opener. Prawdziwa walka zacznie się za moment. Słyszysz, że wywołują Twoje nazwisko. Trener coś krzyczy Ci do ucha, ale adrenalina buzująca we krwi sprawia, że średnio to rejestrujesz. Dostajesz potężne uderzenie w potylicę i nakręcony wychodzisz na pomost. Czujesz, jak sztanga wygina się na Twoich plecach, zdajesz sobie sprawę, że od tego jak Ci zaraz pójdzie, zależy to które miejsce zajmiesz. Ciężar wydaje się znajomy, w końcu już z nim siadałeś nie raz. Głęboki wdech, zaczynasz schodzić w dół, głębokość zaliczona, nadchodzi moment, kiedy powinieneś zacząć wstawać. Jednak czujesz, że zaczyna dziać się coś dziwnego, jakby ktoś dorzucił na sztangę dodatkowo 20kg. Mimo wysiłku jakie wkładasz w uniesienie sztangi, ona zaczyna powoli opadać, po chwili czujesz, jak obsługa pomaga Ci podnieść ciężar…bój spalony. Nie wiesz co się stało, w głowie natłok czarnych myśli, nie odczuwasz już pewności siebie, czujesz panikę…

Read more „Wykorzystać potencjał”

Herezja w TS, czyli atak sprzężonej na bastion IPF

Obserwując zmagania na pomostach zawodów IPF, oraz przyglądając się treningom zawodników związanych z tą federacją, zauważyłem pewną prawidłowość. Dominuje (bardzo wyraźnie) jeden konkretny styl wykonywania poszczególnych bojów, podobnie jak w przygotowaniach rządzi niepodzielnie periodyzacja blokowa z progresją liniową. Czy to źle? Nie wiem. Czy to dobrze? Tego też nie wiem. Co wiem na pewno, to że nie jest normalne kończyć karierę w wieku lat trzydziestu paru z powodu kontuzji wywołanych daleką od optymalnej techniką dźwigania. Nie jest też normalne czuć się wiecznie zajechanym, przemęczonym i znudzonym treningiem, bo to również nie idzie w parze z długą i owocną karierą. Oczywiście są wyjątki. Są osoby, które czują się świetnie jedząc dzień w dzień pierś z kurczaka z brokułami. Mają swoją niszę. Dla wszystkich, którym takie zwyczaje wydają się właśnie nieoptymalne, postanowiłem rzucić nieco światła na to, jak poprowadziłem trening aktualnych mistrzów Polski juniorów IPF – Martyny Roczkalskiej oraz Macieja Samborskiego.

Read more „Herezja w TS, czyli atak sprzężonej na bastion IPF”

Kamienie milowe vol. 2, część druga

W ciągu ostatnich 2 lat w moim życiu sporo się zmieniło. Dość powiedzieć, że 2 lata temu byłem doktorantem chemii – obecnie w rubryce zawód wpisuje “trener” a za niecałe 2 miesiące wypuszczę na Mistrzostwach Polski kilkunastu zawodników. Uznajmy więc, że mocno zaprzyjaźniłem się z trójbojem, a moje spojrzenie na wiele aspektów tego sportu bardzo się zmieniło. Podzielę się z Wami 3 zagadnieniami, które mocno przybrały na znaczeniu w moich oczach przez ten czas.

Read more „Kamienie milowe vol. 2, część druga”

Kamienie milowe vol. 2, część pierwsza

Prawie dokładnie dwa lata temu, przy współpracy z czołowymi zawodnikami i trenerami naszego pięknego kraju, powstał wpis pt. Kamienie Milowe. Wespół z moimi zaproszonymi towarzyszami stali zdradziliśmy nasze momenty wow, po odkryciu których zadrżała ziemia pod naszymi stopami i nic nie było już takie jak dawniej.

Jak już wspomniałem, od czasu publikacji tego tekstu upłynęły dwa długie lata. Zapewne jakaś mama-słonica wydała już na świat piękne silne słoniątko (dla niezorientowanych w żarciku – ciąża słonia trwa 22 miesiące), innymi słowy – minął szmat czasu. Masa chwil na refleksje, naukę oraz obserwacje.

Poniższy tekst będzie w nieco innej formie niż poprzedni, bo ma ukazać ewolucję podejścia każdego z nas, zarówno jako zawodników, jak i trenerów.
Zacznę ja.

Read more „Kamienie milowe vol. 2, część pierwsza”

Stopień zaawansowania

Stopień zaawansowania to nie tylko inna ilość talerzy na sztandze. Bycie wytrenowanym atletą determinuje zupełnie inne podejście treningowe, bo człowiek z ulicy a zawodnik z 10 letnim stażem prezentują zupełnie inne przygotowanie fizyczne, inne nawyki, a nawet inne nastawienie do sportu i wysiłku fizycznego.
Poniższym wpisem chciałbym wyróżnić aspekty, jakie przede wszystkim winna rozwijać dobrze skrojona metoda treningowa, skorelowana z poziomem zaawansowania.

Read more „Stopień zaawansowania”

Sekret najsilniejszych

boevski

 

Jak wyglądałby Twój trening gdyby porwano ci rodzinę i zagrożono rozstrzelaniem jeżeli nie dołożysz 15kg w przysiadzie w miesiąc ? Czy nadal robiłbyś przysiady raz w tygodniu w obawie przed przetrenowaniem ? Intuicja podpowiada, że nie. Program treningowy będący podstawą machiny produkującej medale jest stały, zmienia się jedynie ludzki surowiec. Młodszy kolega chętnie zajmie Twoje miejsce w kadrze. Stagnacja ? Musisz zwiększyć dawkę metandienonu. Twój trener i tak ją zaniżył, bo dobrze wie, że po kryjomu przyjmujesz drugie tyle. Tak wyglądały realia sportu w totalitarnym reżimie.

Read more „Sekret najsilniejszych”

Technika przede wszystkim

Gosia fsq

Rozpoczynając przygodę z treningiem siłowym w pierwszej kolejności myślisz jak dużo chcesz dźwigać i jak dobrze chcesz od tego treningu wyglądać. A tak naprawdę te dwie rzeczy to kolejne z etapów, które przychodzą z czasem. Ilu jest trenerów, którzy uświadamiają, że w pierwszej kolejności potrzebujesz mobilności, stabilności i techniki?

Jak mobilność i stabilność to kwestie, które przychodzą (trenowane systematycznie i właściwie) z dość szybkim progresem i do pewnego etapu, tak technika jest aspektem, który doskonalimy przez cały czas i zawsze może być lepiej.

Read more „Technika przede wszystkim”

Kamienie milowe

Kojarzycie okoliczności, w jakich udowodnione zostało istnienie siły wyporu? Zdezorientowanemu oraz nieco zaszokowanemu tłumowi przechodniów dane było zobaczyć rozentuzjazmowanego, mokrego i absolutnie nagiego mędrca, który wznosząc krzyk „Heureka!” oznajmił światu, że właśnie do życia powołane zostało prawo Archimedesa. Faceta rozpierała duma i radość, ponieważ jego odkrycie to był kamień milowy w zakresie hydro i aerostatyki, dzięki któremu można było powołać do życia m.in. łodzie podwodne czy balony. Prawdopodobnie żadne z nas nie jest greckim filozofem ze słabością do matematyki i kąpieli (no, przynajmniej ja nie), ale jestem przekonany, że człowiek przynajmniej kilka razy w życiu z radością i chwałą mógł wznieść okrzyk „Znalazłem!” Nie inaczej jest w kontekście sportów siłowych. Trening siłowy to ewolucja – nieustanny rozwój i szukanie coraz lepszych i skuteczniejszych rozwiązań, by z przeciętnego zawodnika stać się dobrym, z dobrego – świetnym, ze świetnego – najlepszym. Niniejszym przedstawiam najważniejsze kamienie milowe w karierze mojej oraz kilkunastu najznamienitszych polskich trójboistów, jakich miałem zaszczyt poznać. Zapraszam.

Read more „Kamienie milowe”